Deszcz śmierci nad Azowstalem. "Piekło zstąpiło na ziemię". Jest nagranie
Rosyjskie wojska po raz pierwszy użyły przeciw obrońcom Mariupola w hucie Azowstal bomb zapalających lub fosforowych – poinformował doradca mera miasta Petro Andriuszczenko. Polityk opublikował na Telegramie nagranie, na którym widać moment ataku.
Kombinat Azowstal w Mariupolu pozostaje ostatnim punktem ukraińskiego oporu w portowym mieście położonym nad Morzem Azowskim. Siły rosyjskie nieustannie atakują go przy użyciu lotnictwa i artylerii. W sobotę 14 maja wojska Putina po raz pierwszy użyły przeciw obrońcom Mariupola bomb zapalających albo fosforowych.
Bomby fosforowe spadły na Azowstal
Według doradcy mera Mariupola sami okupanci oznajmili, że zastosowano pociski zapalające 9M22S z warstwą termitu. Temperatura spalania przekracza w ich przypadku 2-2,5 tys. stopni Celsjusza. "Zatrzymanie spalania jest praktycznie niemożliwe" – zaznaczył Petro Andriuszczenko. "Piekło zstąpiło na ziemię w Azowstalu. To nieprawdopodobne, jak się trzymają nasi Obrońcy" – dodał.
Rodziny ukraińskich żołnierzy broniących zakładów metalurgicznych Azowstal zaapelowały na sobotniej konferencji prasowej w Kijowie, by w zabiegach o ewakuację wojskowych wystąpił jako pośrednik przywódca Chin Xi Jinping. Zdaniem rodzin ukraińscy żołnierze mogliby zostać przewiezieni do Turcji.
– Relacje chińsko-rosyjskie, zależności gospodarcze i militarne, mogą sprawić, że rosyjski prezydent pozwoli ich ewakuować – mówiła Miłoszowi Gocłowskiemu, specjalnemu wysłannikowi Radia ZET na Ukrainę, jedna z żon walczących w Mariupolu żołnierzy. – Bez tego wsparcia czeka ich śmierć, bo każdego dnia są atakowani i bronią się już ostatkiem sił – powiedziała kolejna kobieta.
Żołnierze chcą wyjechać do innego kraju. Zobowiązują się, że nie wrócą już do walki, tylko za granicą poczekają na koniec wojny. Jeden z obrońców Azowstalu cytowany w sobotę przez agencję Ukrinform powiedział, że w zakładach przebywa ogółem 600 rannych. W ostatnich dniach udało się uratować kilkuset cywilów, którzy przez około dwa miesięce ukrywali się w rozległych podziemnych korytarzach i schronach na terenie kombinatu. Zorganizowanie konwojów humanitarnych było możliwe dzięki współpracy strony ukraińskiej z ONZ.
NA ŻYWO: WOJNA W UKRAINIE
RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET