Miedwiediew grozi totalnym zniszczeniem. "Nie wiemy, czy nadal będą istnieć"

2 min. czytania
15.06.2022 14:15
Obserwuj nas na Google

Dmitrij Miedwiediew po raz kolejny "zabłysnął" serią absurdalnych wpisów kwestionujących niepodległość państwa ukraińskiego. Komentując doniesienia o tym, że Kijów chce odroczyć o dwa lata płatności za niektóre surowce energetyczne, napisał: "Nie wiemy, czy nadal będzie wtedy istnieć".

miedwiediew
fot. Shutterstock

Dmitrij Miedwiediew w ostatnich tygodniach dał się poznać jako jeden z najbardziej agresywnych krytyków państw Zachodu, w tym także Polski. Były rosyjski prezydent w ostrych i często absurdalnych wpisach pozwala sobie na groźby pod adresem państw, które zgodnie z kremlowską propagandą, stanowią zagrożenie dla Rosji.

"Widziałem komunikat, że Ukraina chce otrzymywać gaz ziemny z zagranicy z płatnością odroczoną na za dwa lata. W przeciwnym razie następnej zimy po prostu zamarznie" - napisał na Telegramie. W kolejnym wpisie zasugerował, że losy niepodległości Ukrainy są już przesądzone. "Tylko pytanie: kto powiedział, że za dwa lata Ukraina będzie nawet istniała na mapie świata?" - skomentował.

Redakcja poleca

Miedwiediew o Ukrainie: nie wiemy, czy za dwa lata będzie istnieć

Miedwiediew stwierdził ponadto, że świat zachodni nie interesuje się już przyszłością Ukrainy, bo ma na głowie inne priorytety. "Chociaż Amerykanie już na to nie patrzą. Tak bardzo zainwestowali w »antyrosyjski« projekt, że wszystko inne jest dla nich drobiazgiem" - dodał.

Kilka dni temu rosyjski polityk na Telegramie wytłumaczył, dlaczego od początku działań wojennych używa tak zdecydowanej i agresywnej retoryki. "Ludzie często pytają mnie, dlaczego moje posty na Telegramie są tak ostre. Odpowiedź jest taka, że ich nienawidzę" - napisał Miedwiediew, mając na myśli zarówno Ukraińców, jak i przedstawicieli państw zachodnich.

"To dranie i szumowiny. Chcą naszej śmierci [...]. Póki żyję, zrobię wszystko, aby zniknęli” - dodał były prezydent.

Wcześniej Miedwiediew zdążył już m.in. oskarżyć Polskę o chęć zagarnięcia zachodniej Ukrainy, o współpracę z Niemcami ("sojusz prusko-polski") w celu dokonania podziału Ukrainy, a także zagrozić atakiem na kijowskie "ośrodki decyzyjne", jeśli nasi zachodni sąsiedzi użyliby wobec Rosji broni, którą niedawno otrzymali od Amerykanów.

RadioZET.pl/ Telegram/ Nexta

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET