Ewakuacje z Donbasu do Rosji. "Kobiety z dziećmi i starsi od prawie dwóch dni są bez jedzenia"
Ukraińscy obywatele przymusowo ewakuowani z Donbasu do obwodu rostowskiego w Rosji od prawie dwóch dni przebywają w autobusach bez jedzenia – alarmowała w niedzielę ukraińska rzeczniczka praw człowieka Ludmyła Denisowa. Minister obrony Ukrainy Ołeksij Reznikow stwierdził wręcz, powołując się na dane wywiadu, że ewakuowani samodzielnie wracają z Rosji do domu, bo "nikt ich tam nie karmi ani nie kwateruje".
Ewakuacja ludności z samozwańczej Donieckiej Republiki Ludowej do Rosji została ogłoszona w piątek 18 lutego przez lidera DRL, Denysa Puszylina. Wywózki rozpoczęły się jeszcze tego samego dnia.
To kolejny krok w czasie eskalacji napięcia między Rosją a Ukrainą w zaognionej strefie Donbasu, gdzie Ukraińcy walczą z prorosyjskimi separatystami.
Rosja i separatyści łamią prawa człowieka przy ewakuacji z Donbasu?
Po dwóch dniach władze Ukrainy donoszą o realiach prowadzonej przez rebeliantów ewakuacji ludności. – Kobiety z dziećmi i ludzie starsi od prawie dwóch dni są bez jedzenia i snu w nieogrzewanych autobusach, a miejsca tymczasowego rozlokowania, w których planowano ich zakwaterować, są zamknięte – powiedziała ukraińska rzeczniczka praw człowieka. Według niej rosyjskie władze nie gwarantują ewakuowanym miejsca zamieszkania, ciepłego jedzenia, usług medycznych. - To złamanie zapisów konwencji genewskiej o ochronie osób cywilnych podczas wojny - podkreśliła Denisowa.
Część ewakuowanych rozlokowano w sali gimnastycznej w mieście Taganrog. Denisowa zwróciła się do swojej rosyjskiej odpowiedniczki o zagwarantowanie ukraińskim obywatelom w Rosji odpowiednich warunków i o udzielenie im pomocy.
Minister obrony: Ewakuacja "farsą" na cele propagandy
- Po raz kolejny oświadczamy, że Ukraina nie planuje żadnych ofensywnych działań w Donbasie – mówił naczelny dowódca Sił Zbrojnych Ukrainy generał Wałerij Załużny. Ostrzegł, że siły przeciwnika mogą wykorzystywać ewakuację ludności do prowokacji.
Jeszcze dalej w deklaracjach poszedł ukraiński minister obrony Ołeksij Reznikow. W telewizji 1+1 powiedział, że "rzekome masowe wywożenie obywateli" Ukrainy z niebędącej pod kontrolą Kijowa części Donbasu do Rosji to "farsa" – na pokaz o celu propagandowym wywieziono kilka tysięcy osób. Dodał, że ukraiński wywiad ma dane w sprawie tego, że ludzie wracają stamtąd na własną rękę do domu, bo "nikt ich tam nie karmi ani nie kwateruje".
RadioZET.pl/PAP - Natalia Dziurdzińska
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET