Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
Z relacji prywatnej francuskiej telewizji LCI wynika, że w sobotnie popołudnie dwunastolatek i dziesięciolatek wjechali wyciągiem na górę z ojcem i sześcioletnią siostrą. Mężczyzna postanowił zjechać na nartach w towarzystwie córki. Dwaj bracia dostali zgodę na samodzielny powrót. Rodzina miała się spotkać przy dolnej stacji wyciągu narciarskiego.
Niestety, chłopcy z nieznanych powodów zboczyli z trasy i zgubili się. Bracia zdjęli narty i szukali drogi powrotnej. W pewnym momencie weszli do lasu. Tam spadli z około 150-metrowego urwiska.
Gdy dzieci nie wracały w umówione miejsce, zaniepokojony ojciec powiadomił policję. Na poszukiwanie wyruszyły dwa patrole żandarmerii górskiej i miejscowi ratownicy. W nocy z soboty na niedzielę odnaleziono porzucone przez chłopców narty. Ślady na śniegu doprowadziły ratowników do pobliskiego lasu i krawędzi urwiska.
To również Cię zainteresuje: 6 najlepszych ośrodków narciarskich w Europie
Po północy natrafiono na ciało starszego z chłopców. Dziecko zmarło w wyniku licznych obrażeń. Dziesięciolatek został przewieziony do szpitala. Ma złamaną miednicę. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
RadioZET.pl/TVN Meteo/DG
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET