"Groźba globalnej katastrofy". Rakiety nad elektrownią atomową w Zaporożu
Nad elektrownią atomową w Zaporożu we wtorek rano przeleciały dwa pociski manewrujące - podało ukraińskie przedsiębiorstwo Energoatom. Podobny incydent miał miejsce dzień wcześniej nad innym obiektem jądrowym w Chmielnickim.
Od 62 dni Rosja kontynuuje inwazję na Ukrainę. We wtorek rano rakiety spadły na cele w Zaporożu. Miejscowe media mówiły o co najmniej trzech wybuchach. Wojskowa administracja obwodu zaporoskiego potwierdziła tylko ostrzał, bez podawania szczegółów.
Ukraińskie przedsiębiorstwo Energoatom podało na Telegramie, że dwa pociski manewrujące przeleciały nad elektrownią atomową w Zaporożu. To największy taki zakład w Europie. Pociski o godz. 6:41 i 6:46 czasu miejscowego miały znajdować się na niskiej wysokości.
Rosyjskie rakiety nad elektrownią atomową. "Terroryzm nuklearny"
"Rosyjski terroryzm nuklearny rośnie. 36 lat po tragedii w Czarnobylu Rosja naraża cały świat na niebezpieczeństwo powtórki katastrofy nuklearnej" – podkreśliła spółka Energoatom. Dodano, że w zaporoskiej elektrowni znajduje się siedem czynnych reaktorów jądrowych o dużej mocy.
W poniedziałek Enerhoatom poinformował o dwóch rakietach manewrujących nad Chmielnicką Elektrownią Atomową, lecących prawdopodobnie w kierunku Równego albo Zdołubnowa w obwodzie rówieńskim.
RadioZET.pl/Ukrinform/PAP
NA ŻYWO: WOJNA W UKRAINIE
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET