Dramat na wyciągu narciarskim. 6-latka spadła z wysokości ośmiu metrów
Tragiczny wypadek w czeskim Harrachovie. Sześcioletnia dziewczyna, która jechała czteroosobowym wyciągiem krzesełkowym z babcią i nieznanym mężczyzną - prawdopodobnie Polakiem, spadła z wysokości ośmiu metrów. Czeska policja poszukuje świadków zdarzenia.
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
Do zdarzenia doszło w sobotę 5 stycznia około godz. 9.30 w Harrachovie na Diabelskiej Górze (Čertovu horu). Sześciolatka dziewczyna jechała czteroosobowym wyciągiem krzesełkowym. Tuż obok niej siedziała babcia i nieznany mężczyzna. Jak informują czeskie media, był to najprawdopodobniej Polak.
Ratownicy początkowo chcieli przetransportować dziecko śmigłowiec do szpitala. Akcję ratunkową utrudniała jednak pogoda.
- Była przytomna, ale miała wiele obrażeń. Sześciolatka trafiła do specjalistycznego centrum urazowego w Pradze, aby przejść pełne badania - powiedział Michael Georgiew, rzecznik służb ratownictwa medycznego.
Dramat Polki w ośrodku narciarskim. Na sankach zginęło jej małe dzieckoCzęstymi gośćmi Harrachova są Polacy, a także Niemcy. To właśnie w tych krajach policjanci poszukują nieznanego mężczyzny z wyciągu. Świadkowie zdarzenia proszeni są o kontakt z wydziałem do spraw współpracy międzynarodowej przy Komendzie Wojewódzkiej Policji w Libercu pod numerem telefonu +420 721 799 010 lub mailowo na adres: krpl.omv@pcr.cz.
RadioZET.pl/DG
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET