Zamachowiec samobójca wysadził się w autobusie w Kaszmirze. Co najmniej 30 ofiar
30 osób zginęło w czwartek w samobójczym zamachu na autobus przewożący policjantów w stanie Dżammu i Kaszmir, będącym kością niezgody między Indiami i Pakistanem - podaje Reuters.
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
Do przeprowadzenia ataku przyznało się islamistyczne ugrupowanie Dżaisz-e-Mohammed (Armia Mahometa) z siedzibą w Pakistanie.
"Stanowczo potępiam ten nikczemny atak. Poświęcenie naszych odważnych funkcjonariuszy bezpieczeństwa nie powinno pójść na marne. Cały naród stoi ramię w ramię z rodzinami tych odważnych męczenników" - napisał na Twitterze premier Indii Narendra Modi.
Zamach na katolicką katedrę w Jolo. Kilkadziesiąt osób nie żyjeDzień wcześniej w wybuchu w szkole w Kaszmirze rannych zostało kilkunastu uczniów. Nie wiadomo, co było przyczyną eksplozji i czy zdarzenia są ze sobą powiązane.
Podzielony Kaszmir, do którego pretensje roszczą sobie Indie i Pakistan, od ponad 60 lat jest punktem zapalnym i był powodem konfliktów zbrojnych między tymi krajami.
Konflikt między dwoma mocarstwami atomowymi o Kaszmir przybrał na sile w ostatnich latach. Wcześniej przez ponad 10 lat w regionie panował względny spokój za sprawą zawartego w 2003 r. porozumienia o zawieszeniu broni. Obie strony oskarżają się nawzajem o naruszanie rozejmu i prowokowanie zbrojnych incydentów prowadzących do śmierci żołnierzy i cywilów. Indie oskarżają Pakistan o szkolenie i uzbrajanie rebeliantów, czemu ten zaprzecza.
Zamach na turystów w Egipcie. Są ofiary śmiertelnePod koniec 2018 r. indyjskie siły otworzyły ogień do antyrządowych demonstrantów w kontrolowanym przez Indie Kaszmirze, zabijając co najmniej siedmiu cywilów i raniąc 22. Wcześniej doszło do starć wojska z rebeliantami, w których śmierć poniosło trzech rebeliantów i jeden żołnierz.
RadioZET.pl/PAP/BM
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET