Orangutan wyciągnął człowiekowi... pomocną dłoń. Mężczyzna nie skorzystał
Niecodzienną scenę uwiecznił na zdjęciach mieszkaniec Indonezji uczestniczący w safari. Jego oczom ukazał się orangutan... ratujący człowieka. Pracownik lokalnego parku nie skorzystał jednak z „pomocy” – wiedział, że ma do czynienia z dzikim zwierzęciem.
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
Świadkiem zdarzenia był Indonezyjczyk Anil Prabhakar. Jak relacjonuje Dailymail.co.uk, przebywając na safari fotograf-amator zauważył człowieka, który czyści teren z węży. W tym celu zanurzył się nawet w płytkiej rzece.
W pewnym momencie do mężczyzny podszedł jeden z lokalnych orangutanów. Przeczuwając zamiary… wystawił człowiekowi swoją dłoń. Mężczyzna nie skorzystał jednak z pomocy orangutana. Zdawał sobie sprawę, że naraża się na bezpośredni kontakt z dzikim zwierzęciem.
Orangutanica z gdańskiego ZOO namalowała obraz. Będzie lictyowany na WOŚPFotograf wyjaśnił później, że ów mężczyzna pracuje dla Borneo Orangutan Survival Foundation, indonezyjskiej organizacji chroniącej siedliska orangutanów. Pracujący dla małpek na wyspie Borneo wiedział, że na ludzki gest zbliżenia, jakkolwiek chwytający za serce, nie mógł sobie pozwolić.
RadioZET.pl/Dailymail
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET