Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
Jed Allen zmarł 9 marca 2019 roku w kalifornijskim Palm Desert. Amerykańskie media nie podają przyczyny śmierci słynnego aktora. Odtwórca roli ojca Steve'a, jednego z głównych bohaterów kultowego serialu „Beverly Hills 90210”, miał 84 lata.
„Beverly Hills 90210”: Jed Allen nie żyje
„To smutne, że żegnamy kolejnego członka serialu 90210. Miałem przyjemność pracować z Jeddem Allenem od 1994 do 1999 roku. Grał rolę Rusha Sandersa, ojca Steve'a. Wspaniały człowiek, będziemy za nim tęsknić” – napisał na Instagramie Ian Ziering, serialowy syn aktora. Aktor opublikował również pamiątkowe zdjęcie.
Jed Allen urodził się w Nowym Jorku i wychowywał w nowojorskim Bronxie. Początkowo, podobnie jak jego ojciec, chciał zostać zawodowym muzykiem. W 1958 założył teatr w Waszyngtonie. W 1961 powrócił do Nowego Jorku i wystąpił w kilku produkcjach na Broadwayu.
W 1971 Jed Allen został zatrudniony do roli Dona Craiga w operze mydlanej NBC „Dni naszego życia”, za którą w 1978 i 1979 zdobył nagrodę Soapy oraz w 1979 był nominowany do Daytime Emmy.
Luke Perry nie żyje
4 marca walkę o życie przegrał Luke Perry. 52-letni gwiazdor serialu „Beverly Hills 90210” został przewieziony do szpitala po tym, jak doznał rozległego udaru mózgu.
Luke Perry w 1990 roku wygrał casting do roli Dylana McKaya w serialu dla młodzieży „Beverly Hills 90210”, która przyniosła mu międzynarodową popularność.
RadioZET.pl/DG
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET