Jekaterina Karaglanowa nie żyje. 33-letni wielbiciel zamordował instagramerkę
Jekaterina Karaglanowa nie żyje. Morderstwo 24-letniej rosyjskiej blogerki poruszyło internautów na całym świecie. Do zbrodni przyznał się jej 33-letni wielbiciel. Ciało kobiety było ukryte w walizce.
Jekaterina Karaglanowa była wschodzącą gwiazdą mediów społecznościowych. Instagramerka ukończyła studia medyczne na specjalności dermatologia. W internecie publikowała zdjęcia z zagranicznych podróży. Jej profil śledziło ponad 90 tysięcy internautów z całego świata.
Jekaterina Karaglanowa nie żyje. Mordercą jest 33-letni wielbiciel
Ciało 24-latki odnaleziono 27 lipca. Dramatyczne odkrycia dokonał właściciel mieszkania przy ulicy Pyriewa w Moskwie, które od kilku lat wynajmowała. Zwłoki Jekateriny były ukryte w walizce. W sprawie zabójstwa zatrzymano 33-letniego wielbiciela Rosjanki - podaje portal tvn24.pl.
Zatrzymany zeznał, że w dniu zabójstwa przyszedł do jej mieszkania. W kącie pokoju dostrzegł dużą walizkę, w której były złożone jakieś rzeczy. Między nim a dziewczyną doszło do kłótni. Podczas sprzeczki dowiedział się, że Karaglanowa jedzie na wycieczkę do Holandii. Z kimś innym
Zeznania mężczyzny są wyjątkowo wstrząsające. 33-letni Maksim ujawnił, że zadał blogerce co najmniej pięć ciosów nożem, w okolicach szyi i klatki piersiowej.
Poderżnął gardło młodej gwieździe Instagrama. Zabójstwem pochwalił się w sieciRadioZET.pl/tvn24.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET