Kadyrowiec transmitował ukraiński ostrzał. Nagrał swoją śmierć

1 min. czytania
01.08.2022 15:55
Obserwuj nas na Google

Jeden z tzw. Kadyrowców, czyli żołnierzy walczących dla Ramzana Kadyrowa, nagrywał swój pobyt na froncie w Ukrainie. Gdy prowadził transmisje na żywo, nagrał jak ukraiński pocisk, spadł na jego schronienie. Jego ostatnimi wypowiedzianymi słowami było oddanie hołdu zmarłemu ojcu przywódcy Czeczenii. 

Jeden z walczących kadyrowców w Wojnie w Ukrainie po stronie Rosji prowadził transmisję na żywo, kiedy pozycje, na których się znajdował, były ostrzeliwane przez wojska ukraińskie.

"Czeczeński najemnik (Kadyrowiec) zginął podczas transmisji na żywo. Jego ostatnie słowa brzmiały: "Achmat ( Kadyrow) - siła" - napisał na Twtitterze portal Nexta, który opublikował nagranie.

Chwilę później na miejsce, w którym ukrywa się żołnierz, spada pocisk, widać wybuch. "Czeczeński najemnik zginął podczas relacji na żywo" - napisały ukraińskie media.

Kadyrowcy w Ukrainie

Jednostki podległe Ramzanowi Kadyrowowi nie mają zbyt dobrej opinii, zarówno wśród Rosjan, jak i Ukraińców. Znani są z tego, że wypuszczali bardzo wiele nagrań, które nie miały zbyt wiele wspólnego z walką. Pojawiło się określenie, że są "TikTokową armią", co miało oznaczać, że głównie co robią to publikują nagrania na tym portalu społecznościowym.

Kadyrowcy publikują wiele filmów, na których strzelają w lesie, pustych budynkach albo torowiskach. Na żadnym z nagrań nie widać do kogo strzelają, dlatego filmy szybko stają się przedmiotem żartów, szczególnie w ukraińskich internecie.

Redakcja poleca

RadioZET.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET