Niedźwiedź polarny zabił mężczyznę próbującego chronić swoje córki
31-letni Aaron Gibbson zginął w wyniku ataku niedźwiedzia polarnego na Sentry Island, wyspie należącej do archipelagu arktycznego w Kanadzie. Mężczyzna chronił swoje córki.
Tragedia wydarzyła się 4 lipca, a poinformował o niej wujek dziewczynek, Gordy Kidlapik. „Bohaterska śmierć. Niedźwiedź zaskoczył jego i jego dzieci, więc wskoczył między nich i nakazał córkom ucieczkę. Niedźwiedź się nie przestraszył” – napisał na Twitterze. Zwierzę zostało zastrzelone chwilę po ataku przez innego mężczyznę.
Policja bada okoliczności zdarzenia
Niedźwiedzie polarne atakują niezwykle rzadko, a mieszkańcy Arviat, miejscowości, z której pochodził Aaron Gibson, są przyzwyczajeni do ich obecności. Na razie nie wiadomo, co było powodem takiego zachowania zwierzęcia.
Policja przekazała, że pomoc wezwała jedna z dziewczynek. W chwili ataku niedźwiedzia mężczyzna nie był uzbrojony.
RadioZET.pl/Wprost/KS
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET