Kim Dzong Un rusza na pomoc Putinowi. Korea Płn. wyśle grupę "specjalistów"

2 min. czytania
10.08.2022 13:16
Obserwuj nas na Google

Władimir Putin już wkrótce otrzyma pierwszą partię pomocy od Korei Północnej. Kim Dzong Un ma wysłać do tzw. Donieckiej Republiki Ludowej grupę "specjalistów", którzy włączą się w odbudowę regionu po zniszczeniach wojennych.

kim dzon un putin
fot. POOL EPA /Associated Press /East News

Korea Północna chce zaangażować się w pomoc Rosji, która nie jest w stanie zrealizować swoich strategicznych celów w wojnie przeciwko Ukrainie. Brytyjski tabloid "Daily Mail" pisał niedawno o 100 tys. żołnierzy północnokoreańskich, którzy zostaną wysłani, aby wesprzeć Rosjan na polu walki. Jak dotąd informacje te nie zostały potwierdzone, ale wszystko wskazuje na to, że pierwszą partią pomocy Kima będzie tzw. grupa "specjalistów".

Przewodniczący parlamentu separatystycznej tzw. Donieckiej Republiki Ludowej zapowiedział w rosyjskiej telewizji Rossija 1, że kremlowski MSZ prowadzi negocjacje w sprawie przyjęcie "budowniczych" z Korei Północnej. Mają oni pomóc Rosjanom w odbudowie zniszczeń wojennych na okupowanych terenach Ukrainy. W zamian reżim Kima ma otrzymać od Rosji surowce energetyczne oraz zboże.

Redakcja poleca

Korea Północna wyśle Putinowi grupę "specjalistów"

Dienis Puszylin przyznał, że koreańscy specjaliści są "wysoko wykwalifikowani, zdyscyplinowani i osiągają bardzo dobre wyniki pracy". W najbliższym czasie do DRL ma przyjechać grupa północnokoreańskich "specjalistów", którzy oszacują zakres prac.

Wcześniej do planu pomocy, jaką Rosji udzielić ma Korea Północna, ustosunkował się redaktor naczelny rosyjskiego czasopisma "Obrona Narodowa" Igor Korotchenko. - Jeśli północnokoreańscy ochotnicy ze swoimi systemami artyleryjskimi, bogatym doświadczeniem w walce i z bateriami oraz wielkokalibrowymi systemami rakiet wielokrotnego startu, wyprodukowanymi w Korei Północnej, chcą uczestniczyć w konflikcie, dajmy zielone światło ich ochotniczemu impulsowi - powiedział.

Zgodnie z informacjami brytyjskiego wywiadu rosyjscy dowódcy dalej muszą skupiać się na próbach wzmocnienia ofensywy w Donbasie na wschodzie Ukrainy, jak i wzmocnienia obrony przed ukraińskimi kontratakami na południu kraju.

"Dziewięć samolotów straciły rosyjskie wojska w ciągu minionej doby" - powiadomił 10 sierpnia w porannym komunikacie Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy. Poprzedniego dnia pojawiły się doniesienia o eksplozjach w bazie lotniczej wroga na okupowanym Krymie, lecz władze w Kijowie nie wzięły odpowiedzialności za ten atak. Według ukraińskiej armii siły agresora straciły też we wtorek m.in. około 160 żołnierzy, 15 czołgów, 10 pojazdów opancerzonych, siedem systemów artyleryjskich i dziewięć dronów. "Największe straty wojska przeciwnika poniosły na kierunku donieckim" - czytamy w komunikacie sztabu na Facebooku.

RadioZET.pl/ Rossija 1/ Daily Mail/ PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET