Kolejne dowody rosyjskich zbrodni. Odkryto 20 miejsc, w których torturowano cywilów
W wyzwolonym miasteczku Trościaniec w obwodzie sumskim na północy Ukrainy znaleziono około 20 miejsc, w których rosyjskie wojska torturowały cywilów - przekazało w środę na Telegramie Państwowe Biuro Śledcze (DBR) Ukrainy. Pozostały tam pałki, kajdanki, metalowe szczypce i zakrwawiona odzież ofiar - poinformowano.
Wojna w Ukrainie ujawniła najgorsze instynkty rosyjskich żołnierzy. Stacja CNN opublikowała nowe dowody świadczące o kłamstwach Rosjan ws. masakry w Buczy. Z rąk okupanta zginęło tam ponad 400 mieszkańców tej podkijowskiej miejscowości. Najeźdźcy zabijają cywilów, gwałcą kobiety, mężczyzn, dzieci. Teraz pojawiają się doniesienia o torturach w obwodzie sumskim.
Rosjanie torturowali cywilów w Trościańcu. Wstrząsające ustalenia śledczych
Mer miasta Jurij Bowa informował 17 kwietnia, że pięcioro dzieci zginęło na skutek wybuchów min tym mieście. Rosyjscy okupanci najczęściej minowali posterunki i miejsca, w których znajdował się ich sprzęt wojskowy.
"Około 45 proc. zabudowy Trościańca ucierpiało w wyniku rosyjskich ostrzałów artyleryjskich. Zidentyfikowano uszkodzenia 122 budynków mieszkalnych i szpitali" - przekazało Państwowe Biuro Śledcze Ukrainy (DBR) w środowym komunikacie.
Przekazano, że trakcie śledztwa zidentyfikowano miejsca, w których okupanci torturowali cywilów. Do tej pory zgłoszono co najmniej 20 takich przypadków. Na miejscu zbrodni znaleziono pałki, kajdanki, metalowe kleszcze i ubrania ofiar ze śladami krwi. "Podczas oględzin funkcjonariusze DBR znaleźli także granatniki i resztki amunicji wroga" - czytamy.
Jak dodano, w Trościańcu trwa ekshumacja miejsc pochówku, gdzie spoczywają ofiary rosyjskiej agresji. "Funkcjonariusze DBR odnaleźli w miasteczku pułapki minowe i pozostałości amunicji wroga. [...] Udało się też odzyskać sześć samochodów, które zostały skradzione mieszkańcom miasta przez okupantów" - dodała ukraińska instytucja rządowa.
20-tysięczny Trościaniec w południowo-wschodniej części obwodu sumskiego został zajęty przez rosyjskie wojska na początku marca, a następnie po ponad trzech tygodniach wyzwolony przez siły ukraińskie. W miasteczku odnotowano szereg zbrodni przeciwko ludności cywilnej. Pojawiły się też doniesienia o zaminowaniu przez najeźdźców m.in. pól, poboczy dróg i terenu miejscowego cmentarza.
RadioZET.pl/PAP/Telegram
NA ŻYWO: WOJNA W UKRAINIE
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET