Kolejny sukces Ukrainy. Pierwsi żołnierze na granicy z Rosją pod Charkowem

2 min. czytania
16.05.2022 07:45
Obserwuj nas na Google

Kolejny symboliczny sukces Ukraińców. Wojska kontratakujących wyparły Rosjan z kraju, docierając do granicy z Rosją w pobliżu Charkowa. Nagranie z żołnierzami przy słupie granicznym krąży w sieci.

Ukraińcy wyparli Rosjan za granicę pod Charkowem
fot. screen Ministerstwo Obrony Ukrainy Facebook

Ukraina podjęła kontrofensywę, wypierając w ostatnich dniach Rosjan z zajętych miejscowości w obwodzie charkowskim. W sobotę 14 maja mer Charkowa poinformował o wycofaniu wojsk Putina z przedmieść miasta, z których prowadzili oni nieustanny ostrzał od niemal początku wojny.

- Dzięki wysiłkom charkowskiej obrony terytorialnej i Sił Zbrojnych Ukrainy odeszli daleko od terytorium miasta w kierunku rosyjskiej granicy – mówił w sobotę mer Ihor Terechow.

Redakcja poleca

Ukraina wypiera Rosjan za granicę. Symboliczny sukces na froncie

Postępy Ukraińców okazały się widoczne już po dwóch dniach. W nocy resort obrony Ukrainy poinformował o symbolicznym sukcesie – wyparciu Rosjan za granicę.

Ministerstwo Obrony Ukrainy opublikowało nagranie przedstawiające kilkudziesięciu żołnierzy w narodowych kolorach niebieskim i żółtym stojących przy posterunku granicznym kraju. Według doniesień należą do brygady ochotników z Charkowa. Miejsce dotarcia do granicy z Rosją wskazał dokładnie reporter "Kyiv Independent" Illia Ponomarenko. "Powinniśmy się spodziewać, że w nadchodzących dniach Rosja również straci tereny na północ od miasta" – ocenił Ponomarenko.

Rosja wycofała już swoje wojska z północnej Ukrainy, po tym, jak zostały one zatrzymane w pobliżu stolicy kraju, Kijowa, ale też Czernihowa czy Sum. Kreml koncentruje obecnie swoją ofensywę na wschodnich regionach Ukrainy - Doniecku i Ługańsku, gdzie prorosyjscy separatyści, z pomocą Rosji, kontrolują niektóre obszary od 2014 roku.

Wojna na Ukrainie - najnowsze informacje na żywo

RadioZET.pl/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET