Koniec wojny już wkrótce? Rzecznik Kremla podał absurdalny warunek
Operacja wojskowa trwa. I będzie trwać, dopóki cele, które zostały pierwotnie wyznaczone, nie zostaną osiągnięte - powiedział Dmitrij Pieskow. Wypowiedź rzecznika Kremla to pierwsza oficjalna - choć niebezpośrednia - reakcja rosyjskich władz na skuteczną kontrofensywę ukraińskich wojsk z ostatnich dni.
Pół roku po rozpoczęciu wojny w Ukrainie obserwujemy coraz skuteczniejszą w ostatnich dniach kontrofensywę Ukraińców. Wcześniej podawano informacje o odzyskaniu kontroli nad ponad 20 miejscowościami we wschodniej Ukrainie.
Koniec wojny już wkrótce? Rzecznik Kremla podał absurdalny warunek
Okazuje się, że również na południu kraju siły podległe władzom w Kijowie skutecznie wyparły wojska Władimira Putina. Moskwa długo nie reagowała na sukcesy naszych wschodnich sąsiadów. Aż do poniedziałku, gdy wypowiedział się rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow. Jego wypowiedzi cytuje Wirtualna Polska.
Pieskow nie ustosunkował się wprost do pytania, czy Władimir Putin ma zaufanie do swoich dowódców. Zamiast tego przyznał, że "operacja specjalna [tak Rosjanie nazywają inwazję na Ukrainę - red.] będzie kontynuowana".
Operacja wojskowa trwa. I będzie trwać, dopóki cele, które zostały pierwotnie wyznaczone, nie zostaną osiągnięte
Pieskow ani słowem nie nawiązał do sukcesów Ukrainy, powtarzając tradycyjną kremlowską propagandę. Oprócz tego dodał, że Putin jest "w stałym kontakcie" z dowódcami, którzy mają informować go o sytuacji na froncie oraz że Rosja nie widzi "żadnych powodów" do rozmów z Ukrainą.
RadioZET.pl/wp.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET