Napad na przedszkole. Zabili przedszkolankę i jej matkę i ukradli jedzenie
Dwóch żołnierzy dokonało napadu na przedszkole w prowincji Hamgyŏng Północny w Korei Północnej. Jak podaje "Daily NK", wojskowi brutalnie zabili przedszkolankę i jej matkę, a następnie wynieśli z budynku jedzenie i uciekli. Kim Dzong Un wydał rozkaz schwytania mężczyzn, ale jak dotąd ich nie znaleziono.
Napad na przedszkole w prowincji Hamgyŏng Północny w Korei Północnej. Według "Daily NK" napadu dokonali dwaj żołnierze pracujący w jednostce w Hoeryong. Wojskowi włamali się do przedszkola pod osłoną nocy, aby ukraść jedzenie ze stołówki. Byli przekonani, że w przedszkolu nikogo o tej porze nie ma.
Żołnierze zostali przyłapani na gorącym uczynku przez przedszkolankę, która pilnowała budynku oraz przez jej matkę. Mężczyźni mieli brutalnie zamordować obie kobiety, a następnie uciec.
Żołnierze włamali się do przedszkola i zabili dwie kobiety. Ukradli jedzenie
- Po tym, jak dwaj żołnierze dopuścili się morderstwa, wynieśli jedzenie i uciekli, do tej pory ich nie złapano - informuje "Daily NK".
Ministerstwo Bezpieczeństwa Państwowego i inne lokalne jednostki przeszukują teren, ale jak dotąd nie udało się schwytać morderców. Rozkaz zatrzymania i osądzenia żołnierzy wydał sam Kim Dzong Un.
Mieszkańcy prowincji Hamgyŏng Północny są przerażeni, bo to nie pierwszy przypadek, kiedy pracujący w okolicy żołnierze atakują ludność cywilną. Według relacji, wojskowi bardzo często opuszczają miejsce wykonywanej pracy, aby kraść jedzenie z obszarów mieszkalnych. "Daily NK" przekonuje, że żołnierze z Hoeryong cierpią z powodu panującego tam głodu.
RadioZET.pl/ Daily NK
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET