17-latka z Wilna zaginęła w poniedziałek, 21 stycznia. Dziewczyna wyszła o poranku do szkoły i wróciła do domu dziecka, gdzie mieszkała. Wieczorem pracownik socjalny zawiadomił policję o zaginięciu 17-latki. Dziewczyna nie odbierała telefonów. Według portalu informacyjnego lrytas.lt pracownik socjalny wskazał śledczym, że nastolatka może przebywać w Nowej Wilejce (lewobrzeżna dzielnica Wilna).
W poszukiwania 17-latki zaangażowali się internauci. Na Facebooku powstała specjalna grupa założona przez siostrę zaginionej. Kiedy dziewczyna nie odnalazła się w pierwszym tygodniu, jej sprawa została przejęta przez funkcjonariuszy policji kryminalnej w Wilnie.
We wtorek w okolicy rzeki Wilia przy ulicy Geroves w Wilnie odnaleziono zwłoki 17-latki. Ciało nastolatki zrzucono z mostu. Policja w związku ze śmiercią dziewczyny zatrzymała trzy osoby. Są to mężczyźni w wieku 22 i 21 lat oraz kobieta w wieku 21 lat.
Zwłoki starszego mężczyzny w mieszkaniu. Miał rany głowyZ dotychczasowych ustaleń litewskich śledczych wynika, że 17-latka została zabita w dniu zaginięcia. Na szyi i brzuchu miała rany kłute. Policja nie wyklucza, że dziewczyna przed śmiercią została zgwałcona.
RadioZET.pl/lrytas.lt/DG
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET