Łukaszenka wprost grozi Polsce. "To oznacza natychmiastową bombę atomową"
Przywódca Białorusi zagroził Polsce bombą atomową, gdyby zdecydowała się na eskalację. - Andrzej Duda może oszalał, ale wojsko nie jest głupie. Wie, jaka może być reakcja. To oznacza natychmiastową bombę atomową - powiedział Alaksandr Łukaszenka w rozmowie z białoruskimi mediami.
Alaksandr Łukaszenka oświadczył w piątek, że białoruskie bombowce Su-24 zostały dostosowane do przenoszenia broni jądrowej. Polityk dodał, że decyzja zapadła podczas spotkania z Władimirem Putinem w Petersburgu.
Łukaszenka w rozmowie z białoruskimi mediami odniósł się do operacji Atlantic Resolve, która została rozpoczęta w 2014 roku po rosyjskiej agresji na Ukrainę i polega na przerzucie sprzętu wojskowego, głównie z USA i Wielkiej Brytanii, na wschodnią flankę NATO. - Myślcie, że tylko chlapiemy językami? Wszystko jest gotowe! Niech więc sobie ściągają (...). Żadne śmigłowce ani samoloty ich nie uratują, jeśli zdecydują się na zaostrzenie - ostrzegł.
Łukaszenka grozi Polsce bombą atomową
Łukaszenka dodał, że obecnie Białoruś nie dostrzega agresywnych zamiarów ze strony Polski. Sam jednak wprost zagroził naszemu krajowi. - W Polsce nie każdy jest przecież szaleńcem. Andrzej Duda może oszalał, ale wojsko nie jest głupie. Wie, jaka może być reakcja. To oznacza natychmiastową bombę atomową - oznajmił.
Przedstawiciele białoruskich władz twierdzą, że od 2021 roku Białoruś jest objęta rosyjskim "parasolem ochronnym" w przypadku zaatakowania tego kraju bombą atomową. Mińsk nie posiada własnego arsenału jądrowego.
RadioZET.plNexta/Polskieradio24.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET