Masakra w Buczy nagrana przez drona. Tak zginął rowerzysta?
Setki ciał na ulicach, masowy grób przy cerkwi i izba tortur zorganizowana przez kadyrowców – świat jest wstrząśnięty doniesieniami i zdjęciami z Buczy. „Ukraińska Prawda” pokazała film nagrany dronem 3 marca. Widać na nim, jak Rosjanie strzelają do osoby na rowerze z transportera opancerzonego.
Wojna w Ukrainie pochłania coraz więcej ofiar cywilnych. Siły rosyjskie zabijają Ukraińców, gdy ostrzeliwują budynki mieszkalne w miastach. Cywile giną także od bezpośredniego ognia otwieranego do nich przez żołnierzy w okupowanych miejscowościach.
Masakra w Buczy oraz odkrycia z innych podkijowskich miejscowości są tego dowodem. Wycofujący się rosyjscy żołnierze zostawili setki ciał, z których część nosi ślady tortur. Rosja oficjalnie zaprzecza, utrzymując że zabici cywile to „ukraińska prowokacja”. Na filmie mającym pokazać rozmieszczenie rosyjskiego sprzętu w Buczy widać, jak najeźdźcy strzelają w kierunku jadącego na rowerze cywila.
Masakra w buczy na filmie. Dron zarejestrował strzały do cywilów
Zdjęcia satelitarne pokazują, że ciała zabitych cywilów pojawiły się na ulicach w czasie rosyjskiej okupacji. Satelity zarejestrowały także tworzenie masowego grobu, w którym może znajdować się kolejne 150-300 ciał.
„Ukraińska Prawda” zamieściła w sieci film nagrany przez drona obserwacyjnego 3 marca, w czasie szturmu na Kijów. Bezzałogowiec został wykorzystany do sprawdzenia, jakimi siłami Rosjanie wjechali do Buczy. Przypadkiem zarejestrowano także prawdopodobną śmierć rowerzysty, do którego Rosjanie strzelali z transportera opancerzonego.
Ciała zabitych mieszkańców Buczy leżały na ulicach dniami, a nawet tygodniami. Lokalne władze już po wyzwoleniu spod okupacji poinformowały, że pierwsze pochówki przeprowadzono 10 marca, po uzyskaniu zgodny od rosyjskich żołnierzy.
Do zbrodni wojennych dochodziło także w innych kontrolowanych przez Rosjan miejscowościach. W Borodziance „Rosjanie urządzili polowanie na ludzi”.
RadioZET.pl/PAP
Wojna w Ukrainie na żywo:
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET