"Najpierw przesłuchaj, potem ich zastrzel". Rozmowy potwierdzają, że Rosja dokonała masakry w Buczy
Według informacji portalu SPIEGEL Federalna Służba Wywiadu (BND) przechwyciła wiadomości radiowe rosyjskich wojskowych, w których przyznają się do zabójstwa cywilów w Buczy. Z materiałów wynika również, że w okrucieństwa zaangażowani byli członkowie rosyjskich oddziałów najemnych, takich jak "Grupa Wagnera".
Wojna w Ukrainie trwa już 43. dobę. Rosjanie nie ustają w atakowaniu ukraińskich miast, obecnie skupiając siły na wschodniej części kraju. Z obwodu kijowskiego na ten moment się wycofali, ale po ich odejściu dokonano makabrycznych odkryć, z których wynika, że agresorzy dopuszczali się zbrodni na ludności cywilnej.
W podkijowskiej Buczy Rosjanie porzucili na ulicach dziesiątki ciał ofiar. Część miała ślady okaleczenia i związane ręce, po niektórych było widać ślady tortur. Spływające do dziś relacje świadków, którzy przeżyli ten koszmar, mrożą krew w żyłach.
Rosjanie dokonali masakry w Buczy. Niemcy przechwycili rozmowy
Do podobnych zbrodni doszło w innych miastach obwodu kijowskiego, m.in. w Irpieniu czy Bordziance. Rosjanie oczywiście zaprzeczają swojej odpowiedzialności za te masakry, ale pojawia się coraz więcej dowodów świadczących o ich winie.
Najnowsze doniesienia niemieckiego portalu SPIEGEL mówią, że Federalna Służba Wywiadu (BND) przechwyciła wiadomości radiowe rosyjskich wojskowych, w których przyznają się do zabójstwa cywilów w Buczy.
Niemiecki wywiad miał w środę poinformować odpowiednie służby parlamentarne w Berlinie o swoich ustaleniach. "Nagrania z podsłuchów najwyraźniej całkowicie unieważniają rosyjskie zaprzeczenia" - donoszą niemieckie media.
Mają to być wiadomości radiowe odpowiadające lokalizacji ciał znalezionych wzdłuż głównej drogi. Np. w jednym z komunikatów radiowych żołnierz miał opisać innemu, że on i jego koledzy zastrzelili osobę na rowerze. Zdjęcie zwłok człowieka z rowerem obiegło cały świat
W innym przekazie radiowym mężczyzna mówi: "Najpierw przesłuchaj żołnierzy, a potem ich zastrzel". Z materiałów wynika również, że w okrucieństwa zaangażowani byli członkowie rosyjskich oddziałów najemnych, takich jak "Grupa Wagnera".
Według materiałów BND nie były to ani przypadkowe działania, ani działania pojedynczych żołnierzy, którzy wymknęli się spod kontroli. "Wynika z nich, że żołnierze mówili o okrucieństwach tak, jakby opowiadali o swoim codziennym życiu" - pisze SPIEGEL.
Wojna w Ukrainie. Relacja na żywo
RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET