16-latek zabił swoich rodziców. Chciał zostać przyjęty do gangu
Meksykańska policja zatrzymała dwóch nastolatków podejrzewanych o zabójstwo rodziców jednego z nich. Jak się okazało, dzięki dokonaniu tej zbrodni chłopcy mieli zostać przyjęci w szeregi miejscowego gangu narkotykowego.
Ta makabryczna historia, którą opisał Polsat News, wydarzyła się w mieście Cuernavaca w meksykańskim stanie Morelos. 16-latek kilka tygodni temu zgłosił na policję zaginięcie swoich rodziców, twierdząc, że od kilku dni nie może się z nimi skontaktować.
Chcesz otrzymywać więcej takich informacji? Śledź Kronikę Kryminalną Radia ZET na Facebooku
Pod koniec lutego policja odnalazła ciała obojga zaginionych – znajdowały się na posesji oddalonej o kilka kilometrów od ich rodzinnego domu, owinięte w czarną folię. Miały liczne rany kłute.
Funkcjonariusze nabrali podejrzeń, że syn ofiar może mieć związek ze sprawy. I rzeczywiście, przeszukując dom, znaleziono ślady krwi na butach 16-latka oraz kawałki taśmy użyte do zaklejenia worków ze zwłokami. Postanowiono wówczas ponownie przesłuchać chłopaka, a także jego kolegę, lecz początkowo ich zeznania się wykluczały.
Makabryczna zbrodnia. Twierdzi, że zabił matkę i razem z psem zjadał jej ciało [WIDEO]W końcu jednak, w toku postępowania, obydwaj przyznali się do podwójnego zabójstwa. Motyw, jaki się za nim kryje, jest przerażający. Okazało się bowiem, że zbrodnia to swoisty test lojalności i podległości, jaki nastolatkowie musieli przejść, by wstąpić w szeregi miejscowego gangu narkotykowego.
RadioZET.pl/polsatnews.pl/Twitter/MP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET