`

Mer Buczy opisał rosyjską okupację w mieście. "Psy rozwlekają ciała zabitych"

PAP
2 min. czytania
08.03.2022 07:27
Obserwuj nas na Google

Pogarsza się sytuacja mieszkańców w Buczy na przedmieściach Kijowa. Miasto jest okupowane przez siły rosyjskie, które ostrzeliwują ulice i nie pozwalają mieszkańcom wychodzić z domów. Według lokalnych władz brakuje dostępu do wody i jedzenia.

Od 13 dni trwa wojna w Ukrainie. Rosja kontynuuje ataki na największe miasta. Wśród celów są również mniejsze miejscowości, jak Bucza niedaleko Kijowa. - Rosjanie nie pozwalają mieszkańcom wychodzić z mieszkań, ostrzeliwują ulice - powiedział mer miasta Anatolij Fedoruk, cytowany we wtorek przez portal Ukraińska Prawda.

- Były próby naszych sił zbrojnych... kiedy faktycznie wyparły rosyjskie wojska, ale po dobie (Rosjanie - red.) znowu weszli - powiedział mer. Jak dodał, siły rosyjskie kontrolują wszystkie główne drogi i je ostrzeliwują.

Redakcja poleca

Katastrofalna sytuacja na przedmieściach Kijowa. Nie ma wody i prądu

- Kiedy nie ma ostrzałów, w tym krótkim okresie, nie dają mieszkańcom wychodzić z mieszkań - przekazał. Mieszkańcy nie mają możliwości kupienia wody, jedzenia, nie mają prądu ani możliwości wyjazdu - mówił, cytowany przez RBK-Ukraina. Ludzie chowają się w piwnicach, nie ma z nimi praktycznie kontaktu. Powiedział, że psy rozwlekają ciała zabitych. Nocą Rosjanie przeprowadzili kolejny ostrzał artyleryjski miasta - poinformował mer. Podkreślił, że Bucza jest "zakładnikiem" rosyjskich wojsk.

Zobacz też:  Wojna w Ukrainie na żywo

W poniedziałek Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy przekazał, że oblegane przez siły rosyjskie miasta Irpień i Bucza w okolicach Kijowa są pozbawione wody, prądu i żywności. Sztab podkreślił, że w Irpieniu już ponad trzy doby nie ma światła, wody i ogrzewania, a także dostaw wody i żywności. Jednocześnie żołnierze rosyjscy zabronili mieszkańcom wychodzić z domów.

Podobna sytuacja panuje w Buczy, która jest ostrzeliwana niemal od początku wojny. Ludzie chowają się przed ostrzałem w piwnicach i prawie nie ma z nimi kontaktu z powodu braku prądu. Władze próbują uzgodnić utworzenie korytarzy humanitarnych, ale na razie ewakuacja jest niemożliwa.

Wojna w Ukrainie. Relacja na żywo. Najnowsze informacje

RadioZET.pl/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET