Merkel nie wyłączyła mikrofonu. O czym rozmawiała z Tuskiem i Trumpem?
Podczas szczytu G20 Angela Merkel zapomniała wyłączyć swój mikrofon podczas rozmowy z Donaldem Trumpem i Donaldem Tuskiem. Dzięki temu cały świat mógł poznać przynajmniej wycinek nieoficjalnych rozmów czołowych polityków.
Wymiana zdań w kuluarach między przywódcami światowych potęg zawsze stanowi temat spekulacji opinii publicznej. Dzięki włączonemu mikrofonowi kanclerz Niemiec, zarejestrowano jej rozmowę z Donaldem Tuskiem i Donaldem Trumpem.
Tematem była wizyta Trumpa w Polsce i jego szeroko komentowane przemówienie na Placu Krasińskich. Zarówno Merkel jak i Tusk wyrażali się pochlebnie o wystąpieniu Trumpa. Tusk miał dodać, że " to najlepsze przemówienie" prezydenta Stanów Zjednoczonych.
W podobnym tonie wypowiadała się Merkel- Było fantastyczne. Nie rozumiem, dlaczego wygłosiłeś je dopiero w Warszawie? - donoszą zagraniczne media, które przywołują słowa kanclerz. - Byłoby miło usłyszeć je w Brukseli - miała dodać.
- To spore ułatwienie, kiedy publiczność jest przyjazna - miał dodać uszczypliwie Trump twierdząc, że Polacy byli "niezwykli" i "autentyczni". Zrobiło się niezręcznie. Tusk próbował żartować, a Merkel poczuła, że czas się oddalić. - Gdzie są moi chińscy przyjaciele? - pytała, rozglądając się po sali. - Nie ma Chin. Ani w tym pokoju, ani na świecie - odpowiedział prezydent USA.
Trump pytał też o temat szczytu. Tusk poinformował go, że będą rozmawiać o migracji.
RadioZET.pl/KM
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET