Mocne słowa szefa ONZ. Wskazał na "zagrożenie, jakiego nie widziano od czasów zimnej wojny"

2 min. czytania
01.08.2022 20:46
Obserwuj nas na Google

Świat stoi w obliczu zagrożenia nuklearnego, jakiego nie widziano od czasów zimnej wojny - ostrzegł sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres podczas rozpoczętej w poniedziałek w Nowym Jorku konferencji przeglądowej stron Układu o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej (NPT).

ONZ
fot. PAP/EPA

Władimir Putin napisał list do uczestników 10. konferencji przeglądowej traktatu o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej. Rosyjski dyktator przyznał w nim, iż "w wojnie nuklearnej nie może być zwycięzców i taka wojna nie powinna się nigdy rozpocząć".

To zaskakująca deklaracja w kontekście spekulacji o rzekomych planach użycia przez Kreml broni atomowej. Co ciekawe, w trakcie tej samej konferencji głos zabrał sekretarz generalny ONZ, który ocenił, że odbywa się ona w momencie krytycznym dla wspólnego pokoju i bezpieczeństwa.

"Największe zagrożenie od czasów zimnej wojny"

Wśród obecnych zagrożeń wymienił kryzys klimatyczny, nierówności społeczne, konflikty i łamanie praw człowieka, a także osobiste i gospodarcze spustoszenie spowodowane pandemią COVID-19. - A dzieje się to w czasie zagrożenia nuklearnego, jakiego nie widziano od czasów zimnej wojny - podkreślił niejako wbrew pismu, które wysłał Putina.

- Początkowy okres po zimnej wojnie przyniósł nadzieję na pokój i świat uniknął samobójczego błędu, jakim byłby konflikt nuklearny, ale z upływem czasu ta nadzieja słabnie - zauważył Guterres, dodając: - Napięcia geopolityczne osiągają nowe szczyty. Rywalizacja bierze górę nad współpracą i współdziałaniem.

Redakcja poleca

- Nieufność zastępuje dialog, a rozłam zastępuje rozbrojenie. Państwa szukają fałszywego bezpieczeństwa, gromadząc zapasy i wydając setki miliardów dolarów na broń zagłady, na którą nie ma miejsca na naszej planecie - oznajmił, zwracając uwagę, że na całym świecie jest obecnie prawie 13 tys. sztuk broni jądrowej.

Za pogłębiające się kryzysy z podtekstem nuklearnym uznał m.in. sytuację na Bliskim Wschodzie i na Półwyspie Koreańskim, a także inwazję Rosji na Ukrainę. - Chmury, które rozstąpiły się po zakończeniu zimnej wojny, znów się zbierają. Do tej pory mieliśmy wyjątkowe szczęście, ale szczęście to nie strategia. Nie jest też osłoną przed napięciami geopolitycznymi, które mogą przerodzić się w konflikt nuklearny - zaznaczył szef ONZ.

Szef ONZ: mamy obowiązek pozostawienia świata lepszym

Wskazał na znaczenie NPT i rozpoczętej w poniedziałek konferencji. Postulował wzmocnienie i potwierdzenie przepisów zakazujących stosowania broni jądrowej. Jej wyeliminowanie określił jako jedyny sposób na zagwarantowanie, że nigdy nie zostanie użyta.

Guterres nawoływał też, aby zająć się narastającymi napięciami na Bliskim Wschodzie i w Azji oraz promować pokojowe wykorzystanie technologii jądrowej jako katalizatora w realizacji celów zrównoważonego rozwoju, postępu medycyny itp.

Musimy wypełnić wszystkie zaległe zobowiązania zawarte w samym traktacie (NPT) i utrzymać go w stanie przydatności w tych trudnych czasach. (…) Mamy wspólny obowiązek pozostawienia świata lepszym, bezpieczniejszym niż ten, który zastaliśmy. To jest ten moment, by sprostać temu podstawowemu testowi i raz na zawsze rozgonić chmury zagłady nuklearnej - Antonio Guterres, szef ONZ

Guterres zapowiedział też w swoim wystąpieniu, że zamierza odwiedzić Hiroszimę podczas zbliżającej się rocznicy zrzucenia bomby atomowej przez USA na to miasto w Japonii. Doszło do tego 6 sierpnia 1945 r. Konferencja przeglądowa stron Układu o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej potrwa do 26 sierpnia.

RadioZET.pl/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET