Zbrodnia w Buczy to "wierzchołek góry lodowej" - uważa szef ukraińskiej dyplomacji Dmytro Kułeba. - Obawiam się, że w Mariupolu zostało ich popełnionych jeszcze więcej - powiedział podczas spotkania ze swoją brytyjską odpowiedniczką Liz Truss.
Kułeba wezwał też szefów wszystkich firm zagranicznych, które nie chcą wycofać się z Rosji, oraz przedstawicieli krajów, które mają wątpliwości co do dalszego zaostrzania sankcji przeciwko niej, by przyjechali do Buczy i na własne oczy zobaczyli popełnione tam zbrodnie wojenne.
Zbrodnia w Buczy. Kułeba: to wierzchołek góry lodowej
Po tym, jak rosyjskie wojska zaczęły wycofywać się z północnej części obwodu kijowskiego na Białoruś, a do zajętych przez nich wcześniej miejscowości weszły siły ukraińskie, pojawiają się kolejne zdjęcia i nagrania, na których widać dziesiątki zabitych na ulicach, masowe groby, zastrzelonych ludzi ze związanymi rękami. Doniesienia o zbrodniach napływają z Buczy, Irpienia, Hostomla, a także innych miejscowości.
W wyzwolonej przez ukraińskie wojska Buczy, na północny zachód od Kijowa, pochowano już ciała około 330-350 cywilów. Dokładna liczba zamordowanych przez wojska rosyjskie osób wciąż jest ustalana.
Wielka Brytania, która w tym miesiącu przewodniczy Radzie Bezpieczeństwa ONZ, zwołała na wtorek posiedzenie tego gremium w celu omówienia masowych zabójstw w Buczy na Ukrainie - napisała w poniedziałek na Twitterze brytyjska ambasador przy ONZ Barbara Woodward.
RadioZET.pl/ PAP
Wojna w Ukrainie na żywo
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET