Amerykanka zamordowała własne dzieci i męża. Motyw zbrodni wciąż nieznany
Makabryczna historia z USA. 45-letnia Lauren Stuart zabiła dwójkę swoich dzieci, męża, zastrzeliła psa, a następnie sama odebrała sobie życie. Bliscy rodziny są w szoku. Nikt nie wie, dlaczego doszło do tragedii.
Przyjaciele Amerykanki w rozmowie z mediami mówili, że kobieta bardzo kochała swoją rodzinę i nie miała problemów psychicznych. W przeszłości wraz z mężem należeli do grupy Świadków Jehowy. Żyli normalnym życiem w Keego Harbor w stanie Michigan.
To była normalna rodzina
Lauren Stuart przedstawiała siebie w internecie jak trenerkę personalną na siłowni i modelkę. W rzeczywistości pracowała sprzątając domy w bogatych dzielnicach miasta, a jej mąż pracował jako informatyk. Ich życie nie wyróżniało się na tle sąsiadów, którzy twierdzili, że byli normalną rodziną i nigdy nikt nie widział, aby się ze sobą kłócili. Nic nie zapowiadało tragedii.
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku.
"Lauren czuła się samotna"
Tymczasem z nieznanych dotąd powodów atrakcyjna 45-latka sięga po broń i morduje całą swoją rodzinę, by na końcu popełnić samobójstwo. Ciała zostały odnalezione 16 lutego br. Nikt nie ma pojęcia, jaki mógł być motyw.
Najbliższa przyjaciółka morderczyni, Joyce Taylor, w rozmowie z mediami zdradziła, że Lauren mówiła jej, że czuje się bardzo samotna, mimo tego, że ma wkoło siebie bliskich. – Mówiła mi, że czuje się odizolowana, mimo, że żyje z rodziną – komentuje Amerykanka.
Intensywne śledztwo prowadzone w tej sprawie ma na celu wyjaśnienie motywów i okoliczności tej niezwykłej zbrodni.
Zdjęcia Lauren Stuart, oraz jej męża i syna:
Morderstwo USARadioZET.pl/thesun.co.uk/heavy.com/strz
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET