NATO reaguje ws. napięć między Serbią i Kosowem. "Jesteśmy gotowi do interwencji"
NATO w Kosowie zapowiedziało gotowość do interwencji, jeśli stabilność zostanie zagrożona w północnej części tego kraju. Serbowie, którzy tam mieszkają, w proteście przeciw m.in. nałożeniu na nich obowiązku wymiany tablic rejestracyjnych samochodów z serbskich na kosowskie, zablokowali drogi. Słychać było strzały, ale nikt nie ucierpiał. Ostatecznie Kosowo odłożyło na miesiąc wprowadzenie planu.
W niedzielę na pograniczu protestujący Serbowie zablokowali ciężarówkami i innym ciężkim sprzętem drogi dojazdowe do dwóch przejść na granicy z Serbią - Jarinje i Bernjak. Według kosowskiej policji wznosili także barykady i strzelali w kierunku sił porządkowych. "Na szczęście nikt nie został ranny" - podała w komunikacie policja. Poinformowała jednak o zamknięciu obu przejść.
Siły NATO w Kosowie (KFOR) oświadczyły w niedzielę, że są gotowe do interwencji, jeśli stabilność zostanie zagrożona w północnym Kosowie po zajściach na granicy z Serbią. „Ogólna sytuacja bezpieczeństwa w północnych gminach Kosowa jest napięta. Kierowana przez NATO misja KFOR ściśle ją monitoruje i jest gotowa do interwencji w przypadku zagrożenia stabilności, zgodnie z jej mandatem, który wynika z rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ nr 1244 z 1999 roku” – czytamy w oświadczeniu.
Kosowo. NATO-KFOR ogłasza gotowość do interwencji
KFOR wysłał wojska do patrolowania ulic, ponieważ wokół Mitrowicy wzmacniane są środki bezpieczeństwa. W niedzielę wieczorem w mieście słychać było syreny alarmowe. W Kosowie w ramach misji NATO stacjonują m.in. polscy żołnierze.
Wobec tych napięć rząd w Prisztinie odłożył o miesiąc wdrażanie swego planu, który nakłada na etnicznych Serbów zamieszkujących północne Kosowo wymianę tablic rejestracyjnych samochodów z serbskich na kosowskie w ciągu 60 dni. Wcześniej apelował o to ambasador USA w Kosowie. Natomiast szef unijnej dyplomacji Josep Borrell wyraził zadowolenie, że władze w Prisztinie zdecydowały przesunąć termin wejścia w życie nowych przepisów.
Według wcześniejszego planu władz kosowskich począwszy od 1 sierpnia Serbowie mieli dwa miesiące na wymianę tablic i dokumentów. Rząd zdecydował również, że od tego dnia wszyscy obywatele Serbii odwiedzający Kosowo będą musieli uzyskać na granicy dodatkowy dokument, aby umożliwić im wjazd.
RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET