Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
Justin Carter nie żyje. Tragiczną informację o śmierci 35-letniego muzyka country przekazała amerykańskim mediom matka artysty.
Cindy McClellan w rozmowie z Fox News powiedziała, że jej syn kręcił teledysk w Houston w Teksasie. W pewnym momencie wystrzeliła broń, którą Justin Carter trzymał w kieszeni. Kula trafiła muzyka w głowę. Pistolet miał być rekwizytem w trakcie nagrywania klipu.
Justin Carter osierocił dwie młode córki, Dixie i Kaylee. - Był wspaniałym artystą - dodała jego matka.
RadioZET.pl/Fox News/DG
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET