Niedźwiedzie nachodzą mieszkańców Tatr. Burmistrz domaga się odstrzału
Słowacy mają poważny problem z tatrzańskimi niedźwiedziami. Zbyt często są widywane i nachodzą mieszkańców, dlatego burmistrz miasta Wysokie Tatry alarmuje słowacki rząd, by ten wydał zgodę na odstrzał zwierząt. Czy jednak jest to w ogóle możliwe?
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
Niedźwiedzie przechadzają się w pobliżu domów, hoteli, przesiadują na torach miejscowej kolejki, dobijają się także do miejscowego posterunku policji.
Atak niedźwiedzia w Bieszczadach. Mężczyzna z wieloma obrażeniamiNiemal każdej nocy niedźwiedzie widziane są w miejscowościach graniczących z parkiem, ale starają się zachowywać dyskretnie. Pracownicy Parku odstraszają je, strzelając gumowymi kulkami.
Władze miasta policzyły, że w tym roku, doszło już do ponad siedmiuset spotkań człowieka z drapieżnikiem w tej okolicy. Strach po słowackiej stronie Tatr powoduje, że burmistrz miasta domaga się możliwości odstrzału zwierząt, albo budowy elektrycznej zapory.
Inwazja niedźwiedzi polarnych. Wchodzą nawet do bloków mieszkalnych [WIDEO]Tatrzański Park Narodowy przekonują, że lepiej odstraszać niedźwiedzie niż je zabijać. Niedźwiedzie są pod ochroną, także w świetle prawa Unii Europejskiej, dlatego Słowakom będzie bardzo trudno uzyskać zgodę na odstrzał.
RadioZET.pl/ Marcin Kubat
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET