Nie żyją młodzi policjanci. Na jaw wychodzą nowe fakty. "Dlatego zostali zastrzeleni"
Nowe informacje w sprawie zabójstwa policjantów w Nadrenii-Palatynacie przekazała niemiecka gazeta ''Bild''. W samochodzie kłusowników znajdowały się 22 zastrzelone zwierzęta. Dwoje funkcjonariuszy zaskoczyło ich najprawdopodobniej w trakcie nielegalnego polowania i dlatego zostali zastrzeleni.
Policjanci zastali zastrzeleni w nocy, w poniedziałek 31 stycznia. Wtedy właśnie kończy się na kilka miesięcy sezon polowań na jelenie, sarny i daniele w Nadrenii-Palatynacie – podkreśla ''Bild''. Aresztowany, podejrzany o morderstwo Andreas S. na razie milczy, ale w sprawie wychodzą wciąż nowe fakty. Prawie pewne jest, że dwoje młodych policjantów – 24-letnia Yasmin B. i 29-letni Alexander K. – zaskoczyli kłusowników w trakcie nielegalnego procederu i zostali zastrzeleni.
Zabójstwo dwojga młodych policjantów w Niemczech
Samochód kłusowników (dostawczy bus) zaparkowany był na przydrożnym parkingu, na skraju lasu. Jak opisuje ''Bild'', teren ten wybrany został nie przypadkowo: zapewniał kłusownikom osłonę, jednocześnie dawał dobrą widoczność na dużą polanę, gdzie zwierzęta przychodziły po żywność. Kłusownicy byli wyposażeni w profesjonalny noktowizor i dlatego mogli polować pod osłoną ciemności. Dodatkowo teren graniczy bezpośrednio z poligonem, gdzie strzela się regularnie, więc strzały kłusowników nie zwracały niczyjej uwagi.
Jak powiedzieli ''Bildowi'' lokalni myśliwi, wiele zwierząt w tej okolicy wychodzi z lasu w stronę polany, gdzie są paśniki. Dlatego Andreas S. mógł strzelać nawet bezpośrednio z samochodu stojącego na parkingu, korzystając z najnowszej technologii noktowizyjnej. – 22 dzikie zwierzęta, ustrzelone w ciągu jednej nocy, to prawie niemożliwe do wykonania przy normalnym polowaniu – podkreślili myśliwi.
Według ''Saarbruecker Zeitung'' podczas przeszukania nieruchomości należącej do Andreasa S. w Sulzbach (Kraj Saary) znaleziono latarkę, należącą do zastrzelonego policjanta. Wiadomo, że na miejscu zbrodni znaleziono dokument tożsamości należący do S. (dzięki temu śledczym udało się szybko ustalić i znaleźć podejrzanego). ''Zabójca zapewne szukał przy pomocy tej latarki swego zagubionego dokumentu tożsamości, zanim zbiegł z miejsca zbrodni'' – pisze ''Bild''.
RadioZET.pl/Bild/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET