Atak nożownika w Oslo. Napastnik ruszył na policję, został zastrzelony
Norweska policja zastrzeliła we wtorek w Oslo 30-letniego mężczyznę, który groził przechodniom nożem, a przy akcji zatrzymania zranił jednego z funkcjonariuszy. Choć służby wciąż wyjaśniają motyw ataku, to wykluczyły możliwość zamachu terrorystycznego.
Atak nożownika w Oslo. Do zdarzenia doszło w stolicy Norwegii o poranku. Służby otrzymały zgłoszenie przed godz. 9, że sprawca ścigał jedną z osób z nożem w ręku.
Według gazety "VG" nożownikiem okazał się 30-letni pochodzący z Czeczenii obywatel Rosji. W ubiegłym roku został skazany na przymusową opiekę psychiatryczną za zranienie nożem mężczyzny, a także groźby wobec innych osób, zakłócanie spokoju oraz podpalenie budynku, w którym mieszkał. Sąd uznał, że był niepoczytalny, co pozwoliło mu uniknąć kary.
Atak nożownika w Oslo. Policja zastrzeliła napastnika
- Ta osoba jest nam wcześniej znana, ma swoją historię. Na tej podstawie wnioskujemy, że działała w pojedynkę. Nic nie wskazuje, aby był to akt terroru - oświadczył na konferencji prasowej inspektor policji Egil Jorgen Brekke.
Gdy na miejsce przyjechali policjanci, napastnik rzucił się do konfrontacji. Próbował się dostać do radiowozu, paradował z nagim torsem i dużym nożem w ręku przed pojazdem. Dźgnął jednego z mundurowych, wskutek czego oddano w jego kierunku strzał. 30-latek zmarł niedługo później w wyniku odniesionych ran w szpitalu. Zraniony policjant nie odniósł ciężkich obrażeń.
RadioZET.pl/Vg.no
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET