Elżbieta Parsza zaginęła w sobotę, 1 sierpnia przy wodospadzie Manafossen 4335 Dirdaln w Norwegii. Poszukiwana wybrała się na samotną wycieczkę. Do tej pory nie nawiązała kontaktu z bliskimi.
Norwegia. Zaginęła Elżbieta Parsza
Elżbieta Parsza w Norwegii mieszka od 2007 roku. W ubiegłą sobotę wybrała się na samotną wycieczkę do Manafossen. Zaginiona Polka ostatni raz kontaktowała się ze swoim mężem około godziny 13:13. Gdy nie pojawiła się w domu około godziny 22:00, mąż zaginionej rozpoczął poszukiwania. Godzinę później, około 23:00 córka Elżbiety Parszy zgłosiła zaginięcie na policję. Służby pojechały na miejsce zdarzenia, aby rozpocząć poszukiwania.
W tym czasie mąż pan Artur znalazł samochód zaparkowany na parkingu przed wejściem na szlak
- czytamy na facebookowej grupie Zaginieni Cała Polska.
Zaginęła 17-letnia Sylwia. Rodzina apeluje o pomocMąż zaginionej poszedł w góry szukać żony. Przebywał tam do godziny 16:00 następnego dnia. Niestety nie odnalazł żony. W niedzielę w poszukiwania zaangażowała się policja, wolontariusze, psy, a także helikopter. Poszukiwania zakończyły się fiaskiem, nie odnaleziono zaginionej. "Po wielu prośbach panu Arturowi udało się dowiedzieć od policji, że ostatnie logowanie telefonu żony było w sobotę pomiędzy 19:00 a 20:00. Następnie w poniedziałek po wielu problemach, rodzinie udało się dowiedzieć, że ostatnie logowanie było w niedzielę (nie w sobotę jak wcześniej powiedziano) około godziny 15:00. Co sugeruje, że wyczerpała się bateria" - czytamy na grupie Zaginieni Cała Polska.
Liban. Rakieta lub bomba możliwą przyczyną katastrofy. Głos zabrał prezydentW niedzielę po godzinie 20:00 norweska policja przekazała rodzinie, że uważa, iż zaginiona najprawdopodobniej nie żyje i wpadła do wodospadu. Świadkowie widzieli Elżbietę w okolicach wodospadu około 14:15. Rodzina zaginionej jest zrozpaczona i potrzebuje pomocy. Bliscy nie wierzą, że Elżbieta wpadła do wody. Ostatnie logowanie telefonu jest dla nich świadectwem na to, że kobieta żyje.
RadioZET.pl/Zaginieni Cała Polska
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET