Nowe nagranie z udziałem Putina. Uwagę zwraca jeden szczegół
Władimir Putin rozmawiał z szefem Rosgwardii Wiktorem Zołotowem, który zdał mu raport z postępów w tzw. operacji specjalnej w Ukrainie. W sieci pojawiło się wideo z tego spotkania. Uwagę byłego premiera Szwecji Carla Bildta zwrócił jeden szczegół.
Propagandowe media w Rosji mają określać wojnę w Ukrainie jako współczesny kryzys ukraiński. Zgodnie z instrukcją administracji Putina "rola Rosji jest »wyłącznie pokojowa«”, a "agresor próbował w każdy możliwy sposób »ugasić konflikt«".
Władimir Putin jest regularnie informowany o postępach "operacji specjalnej". Tym razem spotkał się na Kremlu z głównym dowódcą Federalnej Służby Wojsk Gwardii Narodowej Rosji Wiktorem Zołotowem.
Spotkanie Putina na Kremlu. Uwagę zwraca jeden szczegół
W poniedziałek Dmitrij Pieskow przekazał, że Władimir Putin uda się do Kaliningradu. Podróż rosyjskiego przywódcy zaplanowano na 1 września. Tego dnia w Rosji z okazji rozpoczęcia nowego roku szkolnego obchodzony jest "Dzień Wiedzy".
Rzecznik Kremla poinformował także o "ważnym spotkaniu" na Kremlu z szefem Rosgwardii, czyli Federalnej Służby Wojsk Gwardii Narodowej Rosji. Jej szefem jest generał Wiktor Zołotow. Formacja ta uczestniczy w agresji na Ukrainę, pacyfikując protesty mieszkańców na terenach okupowanych przez Rosjan.
Nagranie ze spotkania Putina z Zołotowem opublikowano w mediach społecznościowych. Uwagę byłego premiera i byłego szefa dyplomacji Szwecji Carla Bildta zwrócił nietęgi wyraz twarzy gospodarza Kremla. "Putin nie wygląda na zbyt entuzjastycznie nastawionego, gdy otrzymuje raport od dowódcy o postępach oddziałów Rosyjskiej Gwardii Narodowej w inwazji na Ukrainę. Rozumiem dlaczego" - napisał.
Tymczasem przedstawiciele władz Ukrainy ogłosili kontrofensywę w obwodzie chersońskim, na południu kraju. "Są doniesienia o wyzwoleniu kilku miejscowości spod rosyjskiej okupacji, choć oficjele ukraińscy tego nie potwierdzają" – wskazuje w najnowszej analizie Instytut Studiów nad Wojną (ISW).
"W poniedziałek znacząco zintensyfikowano działania bojowe na całej długości południowego odcinka frontu (w obwodzie chersońskim - red.), ale również w innych miejscach. Staramy się znaleźć słabe punkty przeciwnika, to rozsądna taktyka. Obserwujemy uderzenia o charakterze wtórnym, wyniszczającym, rozpraszającym, wśród których kryje się główne natarcie. Nie ma nawet pewności, czy ten najważniejszy (atak) będzie miał miejsce na Chersońszczyźnie" - wyjaśnił we wtorek ukraiński ekspert wojskowy Ołeh Żdanow.
RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET