Rosjanie otworzyli ogień do protestujących. "Prawdziwe bestie! Nie mają litości"
Rosjanie otworzyli ogień do protestujących mieszkańców Nowopskowa w obwodzie ługańskim. Wstępnie wiadomo, że do szpitala trafiły trzy osoby. Nie wiadomo, w jakim są stanie.
Ukraińcy nie wybierają milczenia. Ich opór od początku inwazji zadziwia świat. Nawet tam, gdzie wkroczyli Rosjanie, a ulice wypełniły się czołgami wrogiej armii, ludzie wychodzą z domów, bez broni w ręku stawiają czoła okupantom i bez trwogi manifestują przeciwko putinowskiej agresji.
Mieszkańcy Nowopskowa w obwodzie ługańskim na wschodzie kraju skandują na ulicach "Ukraina!", a do swoich uzbrojonych po zęby "wyzwolicieli" mówią: "Nie chcemy was tutaj! Odejdźcie!".
To właśnie tam podczas jednej z proukraińskich demonstracji rosyjscy żołnierze strzelali do protestujących. "Ludzie próbowali zatrzymać Rosjan, a ci otworzyli ogień do nieuzbrojonych cywilów" – relacjonował w sobotę w mediach społecznościowych szef władz obwodu ługańskiego Serhij Hajdaj.
Z informacji przekazanych przez Hajdaja wynika, że ranne zostały co najmniej trzy osoby. Wszystkie trafiły do szpitala. "Bronimy się przed prawdziwymi bestiami!" - podkreślał, dodając, że "wróg nie ma ani rozsądku, ani litości".
W sieci pojawiło się drastyczne nagranie, na którym widać Rosjan strzelających do protestujących. Prawdopodobnie jest to nagranie sytuacji opisanej przez Hajdaja. Ze względu na jego brutalność zdecydowaliśmy się go jednak nie udostępniać.
Wojna w Ukrainie - najnowsze informacje na żywo
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET