Krwawy zamach na wiecu wyborczym. Wśród ofiar szef partii lewicowej

Redakcja
1 min. czytania
10.07.2018 23:16
Obserwuj nas na Google

W północno-zachodnim Pakistanie doszło do samobójczego zamachu podczas wiecu wyborczego. Wśród 12 zabitych w ataku znalazł się lider ugrupowania socjalistycznego ANP. Za ponad dwa tygodnie w Pakistanie odbędą się wybory parlamentarne.

Pakistan. 12 ofiar zamachu na wiecu wyborczym|undefined
fot. PAP/EPA/ARSHAD ARBAB

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Jak podała agencja AFP, do wtorkowego ataku doszło w mieście Peszawar. Celem zamachowców było spotkanie przedwyborcze zorganizowane przez Narodową Partię Awami (ANP).

Pakistan: młoda kobieta została postrzelona. Przed śmiercią wskazała sprawcę

To popularna partia w prowincji Chajber Pasztunchwa w północno-zachodnim Pakistanie przy granicy z Afganistanem. To właśnie w niej doszło do wtorkowego ataku. Jej politycy i sympatycy w przeszłości stawali się celami ataków talibów, ponieważ krytycznie wypowiadali się na temat islamskich radykałów.

Szef miejskiej policji w Peszawarze poinformował, że wśród ofiar znalazł się Haroon Bilour, lider ANP. Agencja AFP przypomina, że również ojciec polityka powiązany z ANP – Bashir Bilour – został zabity w samobójczym zamachu w 2012 roku.

Brutalne zabójstwo 7-latki. Ciało odnaleziono w pojemniku na śmieci

Zdaniem śledczych w chwili zamachu na spotkaniu z Haroonem Bilourem było około 200 osób. W wyniku ataku ranne zostały co najmniej 34 osoby. Bilans ofiar może się jeszcze zmienić.

Do tej pory nikt nie przyznał się do ataku, ale w Peszawarze w przeszłości dochodziło do wielu zamachów terrorystycznych. Agencja AFP podkreśla, że to rejon walk miejscowych rodów o władzę.

25 lipca w Pakistanie odbędą się wybory parlamentarne. Największe szanse na zwycięstwo według sondaży ma rządząca Pakistańska Liga Muzułmańska.

Pakistan: Zamach na kościół metodystyczny

RadioZET.pl/AFP/PTD

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET