"Zatrzymać się i negocjować". Franciszek znów nie potępił Rosjan za atak na Ukrainę
Papież Franciszek powiedział podczas modlitwy Anioł Pański, że w obliczu strat, jakie przynosi codziennie wojna w Ukrainie udręczonej ludności i całemu światu, jedyną rozsądną rzeczą, jaką należy zrobić, jest "zatrzymać się i negocjować". - Niech mądrość zainspiruje konkretne kroki na rzecz pokoju - dodał.
Papież Franciszek unika jednoznacznych wypowiedzi na temat wojny w Ukrainie. Od momentu rosyjskiej inwazji ani razu nie potępił ani nie wskazał Rosji (czy też jej przywódcy Władimira Putina) jako agresora.
Papież Franciszek znów przemówił ws. wojny w Ukrainie
Mało tego, pozwolił sobie również na stwierdzenie, jakoby to Zachód mógł być odpowiedzialny za wybuch wojny. Mówił m.in. o "szczekaniu NATO pod drzwiami Rosji" oraz sugerował, że "wszyscy jesteśmy winni".
Tym razem nawiązał do sytuacji w Ukrainie podczas niedzielnej modlitwy Anioł Pański. Zwracając się do wiernych papież zapewnił, że także podczas zakończonej w sobotę sześciodniowej podróży do Kanady nigdy nie przestał modlić się za naród ukraiński, "zaatakowany i udręczony", i prosił Boga "o uwolnienie go od plagi wojny".
Gdyby spojrzeć obiektywnie na rzeczywistość uwzględniając straty, jakie każdego dnia wojna przynosi tej ludności, a także całemu światu, jedyną rozsądną rzeczą, jaką należy zrobić, jest zatrzymać się i negocjować
- Niech mądrość zainspiruje konkretne kroki na rzecz pokoju - wezwał papież. W jego słowach wciąż zabrakło jednak konkretnego wskazania dotyczącego winnych napaści na Ukrainę.
RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET