Płonie statek z drewnem u wybrzeży Szwecji. Jest na nim 600 ton ropy. "To poważne zagrożenie"
Strażacy i funkcjonariusze straży przybrzeżnej walczą z pożarem drewna na masowcu u wybrzeży Szwecji. Na statku znajduje się 600 ton ropy. Mimo że akcja gaśnicza, w którą zaangażowanych jest kilka jednostek ze Szwecji i Norwegii, trwa prawie tydzień, ognia nie udało się ugasić. Pogarszają się też warunki pogodowe.
Pożar na masowcu “ Almirante Storni” firmy przewozowej NSC Holding z Hamburga wybuchł w sobotę 4 grudnia, gdy znajdował się u wybrzeży Szwecji w pobliżu Goeteborga. Akcję gaśniczą utrudnia pogoda, a według prognoz warunki mają się jeszcze pogorszyć.
Szwecja zwróciła się do Norwegii o pomoc. Mimo wsparcia jednostek z sąsiedniego kraju, ogień wciąż nie został opanowany. Szwedzka straż przybrzeżna planuje odholować statek do portu, aby dokończyć akcję w spokojniejszych warunkach. - To dałoby nam szansę na bardziej wydajną pracę - powiedział rzecznik tej służby w rozmowie z Reutersem.
Szwecja. Pożar na statku "Almirante Storni"
Na statku oprócz drewna znajduje się 600 ton ropy. Rzecznik szwedzkiej straży przybrzeżnej przekazał, że ryzyko wycieku na razie nie występuje, ponieważ zbiorniki z paliwem nie zostały naruszone. Dowodzący akcją gaśniczą Jesper Bäckstedt ze szwedzkiej straży przybrzeżnej zaznaczył, że pożar może się rozprzestrzenić i objąć zbiorniki z paliwem. - To poważne zagrożenie. (…) Robimy co w naszej mocy - zapewnił.
Według portalu "The Maritime Executive" prowadzącym akcję gaśniczą nie udało się jak dotąd dotrzeć do źródła ognia, znajdującego się w gęsto zapakowanej ładowni. Kamery termowizyjne pokazują, że pożar się rozprzestrzenia.
W akcję zaangażowanych jest siedem jednostek pływających ze Szwecji i Norwegii oraz helikoptery straży pożarnej. Służby zmagają się nie tylko z ogniem, ale także trudnymi warunkami. Na morzu wieje silny wiatr i panują niskie temperatury. Statki zaczyna pokrywać gruba warstwa lodu. Szwedzka straż przybrzeżna ma też za mało ludzi, co rodzi problem z obsadą załóg.
W pożarze nikt nie ucierpiał. 17-osobowa załoga statku została ewakuowana. Na razie nie ustalono przyczyny pożaru.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET