`

Płonie statek z drewnem u wybrzeży Szwecji. Jest na nim 600 ton ropy. "To poważne zagrożenie"

2 min. czytania
10.12.2021 07:17
Obserwuj nas na Google

Strażacy i funkcjonariusze straży przybrzeżnej walczą z pożarem drewna na masowcu u wybrzeży Szwecji. Na statku znajduje się 600 ton ropy. Mimo że akcja gaśnicza, w którą zaangażowanych jest kilka jednostek ze Szwecji i Norwegii, trwa prawie tydzień, ognia nie udało się ugasić. Pogarszają się też warunki pogodowe. 

Pożar statku Almirante Storni
fot. Twitter/Norweska straż przybrzeżna/screen

Pożar na masowcu “ Almirante  Storni” firmy przewozowej NSC Holding z Hamburga wybuchł w sobotę 4 grudnia, gdy znajdował się u wybrzeży Szwecji w pobliżu Goeteborga. Akcję gaśniczą utrudnia pogoda, a według prognoz warunki mają się jeszcze pogorszyć. 

Szwecja zwróciła się do Norwegii o pomoc. Mimo wsparcia jednostek z sąsiedniego kraju, ogień wciąż nie został opanowany. Szwedzka straż przybrzeżna planuje odholować statek do portu, aby dokończyć akcję w spokojniejszych warunkach. - To dałoby nam szansę na bardziej wydajną pracę - powiedział rzecznik tej służby w rozmowie z Reutersem.

Redakcja poleca

Szwecja. Pożar na statku "Almirante Storni"

Na statku oprócz drewna znajduje się 600 ton ropy. Rzecznik szwedzkiej straży przybrzeżnej przekazał, że ryzyko wycieku na razie nie występuje, ponieważ zbiorniki z paliwem nie zostały naruszone. Dowodzący akcją gaśniczą Jesper Bäckstedt ze szwedzkiej straży przybrzeżnej zaznaczył, że pożar może się rozprzestrzenić i objąć zbiorniki z paliwem. - To poważne zagrożenie. (…) Robimy co w naszej mocy - zapewnił.

Według portalu "The Maritime Executive" prowadzącym akcję gaśniczą nie udało się jak dotąd dotrzeć do źródła ognia, znajdującego się w gęsto zapakowanej ładowni. Kamery termowizyjne pokazują, że pożar się rozprzestrzenia.

W akcję zaangażowanych jest siedem jednostek pływających ze Szwecji i Norwegii oraz helikoptery straży pożarnej. Służby zmagają się nie tylko z ogniem, ale także trudnymi warunkami. Na morzu wieje silny wiatr i panują niskie temperatury. Statki zaczyna pokrywać gruba warstwa lodu. Szwedzka straż przybrzeżna ma też za mało ludzi, co rodzi problem z obsadą załóg. 

W pożarze nikt nie ucierpiał. 17-osobowa załoga statku została ewakuowana. Na razie nie ustalono przyczyny pożaru.

NAPISZ DO NAS

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś intrygującego lub bulwersującego? Chcesz, żebyśmy opisali ważny problem? Napisz do nas! Informacje, zdjęcia i nagrania możesz przesłać nam na informacje@radiozet.pl.

RadioZET.pl/Reuters/"The Maritime Executive"/WP.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET