Najnowsza relacja z Azowstalu. "Liczba poległych jest bardzo wysoka"

2 min. czytania
10.05.2022 21:26
Obserwuj nas na Google

Illja Samojlenko, porucznik z pułku Azow, opowiedział we wtorek na antenie telewizji Sky News o bieżącej sytuacji w kombinacie Azowstal w Mariupolu. - Liczba poległych i rannych żołnierzy jest bardzo wysoka. [...] Każdy dzień może być naszym ostatnim - powiedział.

Illja Samojlenko
fot. Sky News/Twitter (screen)

Mariupol, miasto w Donbasie nad Morzem Azowskim, jest praktycznie pod kontrolą wojsk rosyjskich. Ostatnim punktem oporu w mieście jest kombinat metalurgiczny Azowstal, gdzie przed wojskami Putina bronią się żołnierze z pułku Azow i ukraińskiej armii.

We wtorek na antenie Sky News Illja Samojlenko, porucznik z pułku Azow, opowiedział o sytuacji w Azowstalu. -  Liczba poległych i rannych żołnierzy jest bardzo wysoka. Ci ludzie zasługują na należytą opiekę - powiedział.

Redakcja poleca

Porucznik z pułku Azow: nasza walka znaczy wszystko

- Nikt nie spodziewał się, że tak długo będziemy walczyć z Rosjanami, ale nadal walczymy - dodał porucznik. W ocenie Samojlenko w Azowstalu nie ma już żadnych cywili. Wcześniej władze ukraińskie podawały, że na ewakuację czeka jeszcze 100 z nich.

- Mamy skrajnie ograniczone zasoby i wierzymy, że każdy dzień może być naszym ostatnim. (...) Nasze życie nic nie znaczy, ale nasza walka znaczy wszystko - podsumował.

- Rosja nie zgadza się na żadną z oferowanych przez Ukrainę opcji ewakuowania obrońców Mariupola przebywających w zakładach Azowstal - przekazał prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski we wtorkowym zdalnym wystąpieniu przed parlamentem Malty.

Wicepremier Ukrainy Iryna Wereszczuk poinformowała we wtorek w rozmowie z AFP, że w szturmowanych przez rosyjskie wojska zakładach Azowstal wciąż przebywa ponad 1000 ukraińskich żołnierzy, w tym setki rannych. Podkreśliła, że rannych wojskowych należy jak najszybciej ewakuować.

RadioZET.pl/PAP/Sky News

NA ŻYWO: WOJNA W UKRAINIE

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET