Ogromna fala unosiła samochody w Turcji. Pod wodą całe dzielnice
Gwałtowna powódź spowodowała wiele zniszczeń w północno-wschodniej Turcji. Miasta nad Morzem Czarnym zostały zalane przez rzeki, które występowały z brzegów po ulewnych deszczach. Ulice zamieniły się w rwące potoki, którymi pływały samochody. Domy musiało opuścić niemal pół tysiąca osób.
Gwałtowna powódź nawiedziła północno-wschodnią część Turcji. Ulewne deszcze doprowadziły do wylania rzek w prowincjach Artvin i Rize nad Morzem Czarnym – przekazało tureckie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych.
W mediach społecznościowych opublikowano wiele nagrań pokazujących siłę żywiołu. Fala powodziowa wdzierała się do miast, zalewała ulice i unosiła samochody. Przestraszeni mieszkańcy filmowali z balkonów ulice, które zamieniły się w rwące potoki.
Powódź w Turcji. Ogromna fala unosiła samochody. Pod wodą całe dzielnice
W akcję zaangażowano pontony i łodzie. Ratownicy docierali nimi do osób, którym woda odcięła drogę ucieczki. Tureckie MSW poinformowało, że udało się uratować 6 osób z powodzi, która nawiedziła miasto Arhavi w prowincji Artvin. Rzeka wystąpiła tam z brzegów i zalała centrum miasta oraz wiele okolicznych dróg. Łącznie 450 osób musiało opuścić swoje domy w dzielnicach dotkniętych powodzią.
Natomiast w leżącym w tej samej prowincji Murgulu uratowano 9 osób i przetransportowano je w bezpieczne rejony. Jedną osobę uważa się za zaginioną, ponadto jedna osoba została ranna.
W Fındıklı w prowincji Rize rzeki Arılı i Çaglayan wystąpiły z brzegów i zniszczyły drogi, odcinając od świata mieszkańców wielu dzielnic. Według danych tureckiej agencji meteorologicznej 22 lipca w prowincji Artvin odnotowano 142,6 mm deszczu, a w mieście Arhavi opady wynosiły 121,5 mm, w Murgul 97,6, a w Fındıklı w 79,6 mm.
Nieco ponad tydzień temu ulewne deszcze wywołały gwałtowne powodzie i osunięcia ziemi w prowincji Rize, w których zginęło co najmniej 6 osób.
RadioZET.pl/floodlist.com/theguardian.com/oprac. AK
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET