Pożary w Kalifornii: ogień w domu Kim Kardashian
„Modlę się, żeby wszyscy byli bezpieczni” – napisała na Twitterze Kim Kardashian po tym, jak kalifornijskie pożary dotarły do domów jej i jej rodziny. Ogień w posiadłości gwiazdy - Hidden Hills - został szybko opanowany. Doszczętnie miał spłonąć jednak dom ojczyma Kim Kardashian.
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
Pożary, które szaleją w Kalifornii, dotarły też na południe stanu, gdzie swoje posiadłości ma wiele gwiazd amerykańskiego show biznesu. Ewakuować musieli się m.in. Lady Gaga, Will Smith i Kim Kardashian z rodziną.
Celebrytka w czwartek opuściła Hidden Hills wraz z mężem Kanye Westem i trójką dzieci. Jak informowała później na Twitterze, ogień dotarł do jej domu, ale nie rozprzestrzenił się na cały budynek.
„Bóg jest dobry” – pisała gwiazda. „Po prostu modlę się, żeby wszyscy byli bezpieczni” – dodała.
Jak donosi portal Metro.co.uk, ogień nie oszczędził jednak domu ojczyma gwiazdy. Posiadłość Caitlyn Jenner (wcześniej Bruce Jenner) miała doszczętnie spłonąć. Jenner jest bezpieczna, o czym poinformowała na Instagramie. Jak dodała, nie wie, w jakim stanie jest jej dom.
Kim Kardashian, poprosiła fanów o modlitwę. Podziękowała też strażakom za pomoc.
Pożary w Kalifornii objęły ponad 40 tys. ha. Ewakuowano 250 tys. ludzi. Zginęło co najmniej 25 osób.
Ogień udało się opanować w zaledwie 20 procentach. W akcję ratowniczą zaangażowanych jest 3,2 tys. strażaków.
RadioZET.pl/Metro.co.uk/JŚ
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET