Pożar nadal stanowi zagrożenie dla wielu regionów w Kalifornii. Dotychczas udało się opanować ogień zaledwie w 15 proc. Żywioł strawił już ponad 24 hektary lasów. Według lokalnych władz płoną tereny między Los Angeles a San Francisco.
Strażacy próbują zatrzymać rozprzestrzenianie się ognia przy pomocy śmigłowców gaśniczych. Na razie bezskutecznie. Nie udało się opanować pożaru m.in. w hrabstwie Santa Barbara czy w okolicy Sacramento. W pierwszym przypadku ogień strawił 7,6 hektarów ziemi, w drugim - 5,6. Oczywiście z uwagi na dynamiczną sytuację, te liczby ulegają zmianie, a straty się powiększają.
Nie pomaga fala upałów. I niestety nie zanosi się, aby temperatury spadły. Obecnie termometry wskazują średnio 37 stopni.
RadioZET.pl/KM
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET