`

Prowokacja Kremla wobec polskiego oficera. Pokazano rzekome dowody

2 min. czytania
07.06.2022 10:39
Obserwuj nas na Google

Rosyjski propagandysta podał na Telegramie, że w Siewierodoniecku znaleziono rzekomo dowód rejestracyjny pojazdu pułkownika Dariusza Majchrzaka, wicedyrektora Akademii Sztuki Wojennej. Uczelnia stanowczo zaprzeczyła tym doniesieniom, wskazując na kremlowską manipulację.

Prowokacja Kremla wobec polskiego oficera
fot. Telegram

Wojenkor Astrachań, czyli z rosyjskiego Korespondent Wojenny Astrachań, to kanał na Telegramie publikujący propagandowe treści prorosyjskie z frontu w Donbasie i wojny w Ukrainie. W jednym z wpisów czytamy: „W Siewierodoniecku, po wycofaniu się armii ukraińskiej, w jednym z pomieszczeń znaleziono dokumenty (rejestracyjne) samochodu KIA Sorento należącego do (wicerektora polskiej Akademii Sztuki Wojennej - red.) pułkownika Dariusza Majchrzaka”. 

Na potwierdzenie swoich słów propagandysta zamieścił zdjęcia rzekomego dowodu rejestracyjnego pojazdu Majchrzaka. - To jest kompletna bzdura i zupełnie przypadkowa zbieżność imienia i nazwiska. W opublikowanych dokumentach nie zgadza się numer PESEL pułkownika oraz marka i numery rejestracyjne jego samochodu. Sam pułkownik realizował dziś (w poniedziałek - red.) zadania służbowe w Akademii – powiedział rzecznik Akademii pułkownik Mariusz Młynarczyk, cytowany przez RP.pl.

Redakcja poleca

Propaganda Kremla oskarża polskiego pułkownika

Zdaniem Wojenkora Astrachań płk Majchrzak miał brać udział w walkach w Siewierodoniecku - mieście w obwodzie ługańskim we wschodniej Ukrainie, które starają się zdobyć siły rosyjskie. Nazwisko polskiego wojskowego propagandysta wiązał z zakładem przemysłowym Azot, który stanowi jeden z celów ataków wojsk Putina.

Serwis RP.pl przypomniał, że to nie pierwsza próba zdyskredytowania dowódców NATO, którzy mają rzekomo brać bezpośredni udział w wojnie w Ukrainie. Wcześniej takie fake newsy Kreml kolportował np. w temacie oblężonego kombinatu metalurgicznego Azowstal w Mariupolu nad Morzem Azowskim. Jedyni cudzoziemcy, którzy biorą udział w walkach w Ukrainie, to członkowie Międzynarodowego Legionu Ochotniczego przy ukraińskiej obronie terytorialnej. Są oni obecni również w Siewierodoniecku.

RadioZET.pl/RP.pl

NA ŻYWO: WOJNA W UKRAINIE

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET