Przechwycono nowe plany rosyjskiego wojska. "To będzie piekielny czas"
Do 10 czerwca rosyjska armia chce całkowicie przejąć kontrolę nad Siewierodonieckiem i w ten sposób zająć cały obwód ługański - wynika z rosyjskich rozmów przechwyconych przez ukraińskie SBU. W ciągu czterech najbliższych dni ma zostać także wzmocniona ofensywa w obwodach donieckim i charkowskim. Z najnowszych informacji wynika, że sytuacja ukraińskiej armii w Siewierodoniecku pogarsza się.
- Z przechwyconych rozmów wiemy, że dowództwo rosyjskiej armii otrzymało zadanie, by do 10 czerwca zdobyć Siewierodonieck i przejąć kontrolę nad ważną trasą Lisiczańsk-Bachmut. Przewidujemy jeszcze cięższe ostrzały ze strony wroga - oświadczył w niedzielę wieczorem szef władz obwodu ługańskiego Serhij Hajdaj.
- Spodziewamy się, że w najbliższym czasie rzucą na ten odcinek (Siewierodonieck i trasę Lisiczańsk-Bachmut) wszystkie dostępne rezerwy, wszystkich żołnierzy i uzbrojenie. Nadchodzące pięć dni to będzie piekielny czas. Przeciwnik kilkakrotnie zwiększy częstotliwość ciężkich ostrzałów artyleryjskich - ocenił Hajdaj na antenie telewizji 1+1. Słowa gubernatora przytoczyła gazeta internetowa Ukrainska Prawda.
Przechwycono nowe plany rosyjskiego wojska
Czy plan wojsk rosyjskich może się powieźć? - To mało prawdopodobne, bo ukraińska armia wykorzystuje to, że gra na swoim boisku. Dobrze zna teren, na którym walczy, więc co chwila wciąga Rosjan w przygotowane zasadzki - mówi specjalny wysłannik Radia ZET w Ukrainie Miłosz Gocłowski.
- Walki w Siewierodoniecku są dynamiczne, po częściowym odbiciu miasta przez siły ukraińskie ich sytuacja ponownie się pogorszyła – powiadomił w poniedziałek szef władz obwodu ługańskiego na wschodzie Ukrainy Serhij Hajdaj. Szef władz obwodowych powiedział, że częstotliwość ostrzałów Siewierodoniecka i Lisiczańska wzrosła "kilkudziesięciokrotnie", a niektóre miasta w obwodzie ługańskim - m.in. Szczastia, Popasna, Rubiżne - "przypominają Mariupol".
- Ukraińcy nie wyznaczają sobie żadnych terminów. Mówili mi, że wojna może potrwać kilka lat, byle tylko każde miasto i wieś zostały wyzwolone - relacjonuje Miłosz Gocłowski.
Zdobycie Siewierodoniecka - nieformalnej stolicy części obwodu ługańskiego zarządzanej przez władze w Kijowie - pozostaje najważniejszym celem inwazji Kremla na wschodzie Ukrainy. Przed rosyjską agresją miasto liczyło ponad 100 tys. mieszkańców. Obecnie przebywa tam wciąż około 12-13 tys. osób.
RadioZET.pl/ PAP/ Miłosz Gocłowski
Wojna w Ukrainie na żywo. Najnowsze informacje
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET