Putin i Szojgu dowodzą wojną zdalnie. Wywiad USA ujawnia kulisy rosyjskiej inwazji
Rosyjska wojna z Ukrainą dowodzona jest z Moskwy. Kreml nie ma na miejscu dowódcy kierującego całością inwazji – pisze amerykański "The New York Times", powołując się na przedstawicieli administracji USA. Według dziennika decyzje dotyczące ruchów wojsk ma podejmować m.in. sam Władimir Putin.
Wojna w Ukrainie obnażyła problemy rosyjskich wojsk z koordynacją między poszczególnymi rodzajami sił zbrojnych i przystosowaniem się do zmieniających się warunków. Zdaniem amerykańskich urzędników to efekt braku wyznaczenia głównodowodzącego inwazją. Czynnik ten miał się też przyczynić do śmierci co najmniej siedmiu generałów, ponieważ panujący chaos zmusił ich do obecności na froncie, by osobiście rozwiązywać problemy taktyczne wojsk.
Putin i Szojgu dowodzą wojną zdalnie
Jak pisze "NYT", amerykańskie służby i Pentagon tygodniami bezskutecznie czekały na wyłonienie się dowódcy kierującego rosyjską napaścią. Ostatecznie uznali, że decyzje dotyczące pola walki podejmowane są z odległości setek kilometrów, z Moskwy, a odpowiadają za nie minister obrony Rosji Siergiej Szojgu, szef sztabu generalnego gen. Walerij Gierasimow, a nawet sam Władimir Putin. Według analityków komplikuje to dowodzenie i wymianę informacji.
Według oceny jednego z cytowanych przedstawicieli rosyjscy żołnierze, nauczeni, by nie podejmować ruchów bez zgody przełożonych, są "sfrustrowani na polu walki, podczas gdy Putin, Szojgu i Gierasimow kontynuowali kreślenie strategii coraz bardziej oderwanej od rzeczywistości".
Zdaniem byłego generała sił lądowych USA Jeffreya Schoessera zamiana rosyjskiej strategii i skupienie się na ofensywie w Donbasie mogą nie przynieść pożądanych przez Rosję rezultatów ze względu na brak wystarczających sił. – Oni zdają się nie mieć spójnej koncepcji tego, ile sił potrzeba, by pokonać regularne i terytorialne siły Ukrainy w terenie miejskim [...] Do tego potrzebne będą setki tysięcy dodatkowych żołnierzy – ocenił wojskowy.
NA ŻYWO: WOJNA W UKRAINIE
RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET