`

Putin otrzyma wsparcie. Grupa Wagnera dogadała się z bojownikami Hezbollahu

1 min. czytania
26.03.2022 07:30
Obserwuj nas na Google

Wojsko Władimira Putina otrzyma wsparcie ze strony bojowników libańskiego Hezbollahu – podała niezależna rosyjska "Nowaja Gazieta". Pierwszy etap wysłania bojowników do Ukrainy planowany jest na wtorek 29 marca.

Władimir Putin
fot. Pool Sputnik Kremlin/Associated Press/East News

Władimir Putin potrzebuje wsparcia w wojnie z Ukrainą. Jak podaje kanał Al-Hadas, część koncernu Al-Arabiya (największej arabskojęzycznej firmy telewizyjnej na świecie), Grupa Wagnera negocjowała z szyicką grupą zbrojną Hezbollah ws. wysłania bojowników do Ukrainy.

Putin otrzyma wsparcie. Wagnerowcy dogadali się z Hezbollahem

Do spotkania miało dojść kilka dni temu. Przedstawiciele Hezbollahu zgodzili się wysłać do walki w Ukrainie 800 bojowników. Każdy z nich zarobi miesięcznie 1500 dolarów. Hezbollah otworzył biuro rekrutacji w mieście Al-Qusayr w prowincji Homs w Syrii. Dodatkowe ośrodki mobilizacji bojowników działają w syryjskich miastach Aleppo, Jabrud i As-Sajjida Zajnab. Czwarte biuro zostało otwarte w Libanie na południowych przedmieściach Bejrutu. To tereny kontrolowane przez Hezbollah.

Redakcja poleca

Niezależna rosyjska "Nowaja Gazieta" informuje, że pierwszy etap wysłania bojowników do Ukrainy planowany jest na wtorek 29 marca. Mają oni zostać przetransportowani z Damaszku do wojskowej bazy lotniczej w mieście Homel w południowo-wschodniej Białorusi.

Grupa Wagnera to prywatna firma wojskowa, powiązana z rosyjskim wywiadem wojskowym i prokremlowskim biznesmenem Jewgienijem Prigożynem - bliskim współpracownikiem Władimira Putina. Hezbollah to libańska partia polityczna radykalnych szyitów, wspierana i finansowana przez Iran, Syrię. Armia Hezbollahu liczy około 100 tys. nieprzerwanie walczących bojowników. W wielu krajach świata uznawana jest za organizację terrorystyczną.

Wojna w Ukrainie – relacja na żywo:

RadioZET.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET