"Putin stosuje taką samą praktykę jak Stalin, który zabił miliony Ukraińców"
Władimir Putin rozmyślnie używa żywności jako broni przeciwko narodowi ukraińskiemu – oświadczył na forum Rady Bezpieczeństwa ONZ stały przedstawiciel Ukrainy Serhij Kislica. Dyplomata podkreślił wagę solidarności z Ukrainą w celu zapobieżenia "globalnemu najgorszemu scenariuszowi" w postaci niedoborów żywności.
Władimir Putin nie jest pierwszym dyktatorem, który używa żywności jako broni przeciwko narodowi ukraińskiemu. Ideologiczny apostoł Moskwy Stalin zabił 90 lat temu miliony Ukraińców podczas sztucznie wywołanego Wielkiego Głodu. Nie jest czymś zaskakującym, że Putin, który honoruje Stalina jako swego przodka, stosuje taką samą praktykę – powiedział Kislica na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa ONZ poświęconemu sytuacji humanitarnej na Ukrainie.
Wojna w Ukrainie. Putin używa żywności jako broni
Ukraiński dyplomata zauważył, że prowadzona przez Rosję wojna obejmuje również ostrzeliwanie infrastruktury rolnej, zatruwanie ukraińskiej ziemi, ataki na magazyny paliw i dezorganizowanie kampanii zasiewów.
Kislica przypomniał, że rosyjskie rakiety uderzyły w magazyny paliw m.in. we Lwowie, Dubnej, Łucku i Równem, które znajdują się daleko od linii frontu. A we wtorek Rosjanie odpalili rakiety na przedsiębiorstwo rolnicze w Dniprze, który również jest położony daleko od strefy walk, niszcząc maszyny i wyposażenie. – Być może przedstawiciel państwa agresora mógłby wytłumaczyć co było przyczyną tego ataku. ''Demilitaryzacja'' czy ''denazyfikacja"? – zapytał.
Dodał, że niszczenie dostaw żywności z Ukrainy będącej jednym z największych eksporterów, jest zagrożeniem dla świata. Przed wojną Ukraina eksportowała ponad 55 proc. światowego eksportu oleju słonecznikowego, ponad 55 proc. ukraińskiej pszenicy trafiało do Azji a 40 proc. do krajów afrykańskich. – Około 400 mln ludzi na świecie, głównie na Bliskim Wschodzie, Afryce Północnej i Azji jest zależnych od dostaw zboża z Ukrainy – powiedział Kislica.
NA ŻYWO: WOJNA W UKRAINIE
RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET