O sprawie poinformowały już rosyjskie media. Dziewczynka została sama w domu na kilka godzin - najpierw do pracy wyszła matka, potem do szkoły udała się starsza siostra. Gdy matka wróciła z pracy, dziecko już nie żyło - według wstępnych ustaleń specjalistów medycznych zmarła z powodu asfiksji, czyli niedoboru tlenu, po tym, jak trafiła do pralki i udusiła się w jego bębnie.
Sprawą zajmuje się już policja. Na razie nie wiadomo, jakie były dokładne okoliczności wypadku. Policja próbuje także ustalić, czy dziewczynkę często zostawiano samą w domu.
RadioZET.pl/Onet.pl/MP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET