Rosjanie chcieli ostrzelać północ Ukrainy. Trafili we własne terytorium

1 min. czytania
06.06.2022 17:27
Obserwuj nas na Google

Rosyjskie wojska ponownie ostrzelały przygraniczne miejscowości w obwodzie sumskim na północy Ukrainy. Atakując z moździerzy i drona omyłkowo uderzyli w miejscowość Tiotkino na własnym terytorium.

Wojna w Ukrainie
fot. Russian Defense Ministry Press Service/Associated Press/East New

Dmytro Żywycki, szef władz obwodu sumskiego, poinformował na Telegramie, że Rosjanie ostrzelali własne terytorium i zniszczyli kilka obiektów w miejscowości Tiotkino. "Sami potwierdzają, że uszkodzono prywatne domy, linię kolejową i zakład przemysłowy" – napisał. 

Wojna w Ukrainie. Rosjanie ostrzelali własne terytorium

O przypadku ostrzelania przez rosyjskie wojska własnych instalacji poinformował już w sobotę wieczorem doradca mera Mariupola Petro Andruszczenko. Według samorządowca najeźdźcy zaatakowali cele w Doniecku (na terytorium samozwańczej, kontrolowanej przez Moskwę Donieckiej Republiki Ludowej – red.), by następnie oskarżyć o to stronę ukraińską.

Niejako "przy okazji" doprowadzili jednak do wyłączenia sygnału rosyjskich stacji telewizyjnych. "Była propaganda i nie ma propagandy" – napisał Andruszczenko w mediach społecznościowych.

Redakcja poleca

Siły rosyjskie zostały wyparte z obwodów czernihowskiego, kijowskiego, sumskiego i żytomierskiego na początku kwietnia. Wciąż utrzymuje się jednak zagrożenie wrogimi atakami, zwłaszcza w miejscowościach regionu sumskiego położonych blisko granicy z Rosją. W połowie maja władze tego obwodu informowały o rosyjskich grupach dywersyjnych, próbujących sforsować granicę i wedrzeć się na terytorium Ukrainy.

18 maja rzecznik ukraińskiej straży granicznej Andrij Demczenko ocenił, że Kreml utrzymuje swoje zgrupowania wojskowe w pobliżu Ukrainy i ostrzeliwuje przygraniczne miejscowości, aby wiązać w ten sposób siły ukraińskie i nie pozwolić im przemieścić się np. do atakowanego przez agresora Donbasu. 

NA ŻYWO: WOJNA W UKRAINIE

RadioZET.pl/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET