Absurdalna wpadka Rosjan. Nałożyli sankcje na zmarłego ojca Bidena
Rosjanie postanowili odpowiedzieć na zachodnie sankcje i ukarać polityków Stanów Zjednoczonych. Jednak rosyjskie MSZ nie uniknęło wpadki, nakładając sankcję na...zmarłego ojca Joe Bidena. Sprawę skomentowała rzeczniczka Białego Domu Jen Psaki.
Po rosyjskiej inwazji na Ukrainę 24 lutego kraje członkowskie UE razem z USA i Wielką Brytanią zaczęły nakładać na Rosję bolesne sankcje. Po prawie trzech tygodniach od wybuchu wojny Kreml postanowił odpowiedzieć na kary Zachodu. Moskiewski pakiet objął najważniejszych polityków USA: prezydenta USA Joe Bidena, jego syna Huntera, czy szefa CIA Williama Burna oraz Hillary Clinton, którzy otrzymali zakaz wjazdu do Rosji.
"W odpowiedzi na serię bezprecedensowych sankcji zakazujących m.in. wjazdu do USA najwyższym urzędnikom rosyjskim, od 15 marca br. na zasadzie wzajemności do rosyjskiej »stop-listy« włączono Joego Bidena, Antony'ego Blinkena oraz wiele innych osobistości amerykańskich" - czytamy w oświadczeniu MSZ Rosji.
Okazuje się, że na rosyjskiej "czarnej liście" znalazł się Joseph Robinette Biden - nieżyjący ojciec prezydenta USA Joe Bidena.
Wpadka Rosjan ws. sankcji. Nałożyli je na zmarłego ojca Bidena
- Po pierwsze chciałabym zauważyć, że prezydent Biden jest juniorem, więc być może sankcje objęły jego ojca, który niech spoczywa w pokoju - przyznała rzeczniczka Białego Domu Jen Psaki, która także została objęta sankcjami.
ZOBACZ TAKŻE: Wojna na żywo - najnowsze informacje
W dalszej części wypowiedzi dodała, że kary niewiele zmieniają dla USA. - Raczej nikogo z państwa nie zdziwi fakt, że nikt z nas nie planuje podróży turystycznych do Rosji. Nikt tam nie ma konta bankowego, do którego tracilibyśmy dostęp, więc poradzimy sobie - zaznaczyła.
RadioZET.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET